Specjalistyczne sklepy o powierzchni powyżej 25 mkw. będą musiały przyjmować stare baterie i akumulatory. Natomiast producenci zapłacą za wprowadzanie na rynek tego sprzętu.
Publikacja: 8 stycznia 2009, 03:00 Aktualizacja: 8 stycznia 2009, 10:49
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: polak z IP: 83.142.122.* (2009-01-08 04:54)
Żyję na tym ziemskim padole 52 lata i nie widziałem, by w Polsce był sprawny pojemnik w śmietniku na zużyte baterie. Zawsze się zastanawiam gdzie owe ogniwo wyrzucić po wymianie z pilota ,latarki, zegara itd. Z obowiązku położę na półce, po czasie żona pyta czy owe baterie są dobre lub zużyte i lądują w koszu na śmieci. Tak robi ok 98% społeczeństwa, bo u nas się tylko o tym gada jak o wielu innych sprawach z racji ,iż ministrem ochrony środowiska jest zawsze partyjny nieudacznik niewiedzący po co tam siedzi.
2: ble ble z IP: 83.142.122.* (2009-01-08 05:48)
Zużyte baterie leżące byle gdzie , butelki po piwie trzaskane przez smarkaczy po spożyciu w piaskownicy i na chodnikach, walające się plastykowe butelki PET. To widok naszych osiedli i lasów. Kra kra - cicho, kra kra -cicho.
3: Polak cfaniak wyrzuci byle gdzie z IP: 80.240.172.* (2009-01-08 07:29)
Każdy wie że Polak to głupiec. Baterie, chemię, oleje, i inne trucizny wyrzyca się za dom, albo zakopuje w dole na polu.
A to że zatruwa się środowisko i wody podziemne to nikogo nie interesuje.
Poltem debile zastanawiają się skąd oni mają raka
4: Dopiero jak co drugi zachoruje z IP: 80.240.172.* (2009-01-08 07:33)
Albo zdegraduje się środowisko do końca to zacznie się w kraju myśleć. Pracuję od lat w woj stacji sanitarno epidemiologicznej i obserwuję jakość wody i przyrastającą ilość trucizn za każdym rokiem
5: Piper z IP: 193.24.24.* (2009-01-08 08:33)
Zakazu wyrzucania zużytych baterii nie ma jak egzekwować: są małe i łatwo można je ukryć w innych śmieciach czy wyrzucić do śmietnika na ulicy. Podobnie jest z zakazem wyrzucania elektro-śmieci, jest on egzekwowalny tylko w stosunku do dużych urządzeń (pralka, lodówka, telewizor kineskopowy)..
Póki nie istnieje łatwo dostępna - a więc liczna sieć odbioru tego typu odpadów żadne zakazy i nakazy nie spowodują zmiany tej sytuacji (mogą jedynie wpłynąć na ceny sprzętu bądź wywozu śmieci).
6: ZULA z IP: 87.205.83.* (2009-01-08 08:43)
TAKIE TO PROSTE !!!
PANIE MICHALE KORKOZOWICZ W KAŻDYM SKLEPIE BEZ ZNACZENIA JAKIEJ BRANŻY , URZĘDZIE, SZKOLE, PRZYCHODNI ZDROWIA,UCZELNI, POSTAWIĆ DUŻY/0,5X 0,8 METR/KONIECZNIE PRZEZROCZYSTY POJEMNIK DO KTÓREGO MOŻNA BY BYŁO TAK PRZY OKAZJI WRZUCIĆ ZUŻYTĄ BATERIE.
ILOŚĆ TAKICH MIEJSC, JAK RÓWNIEŻ FAKT ,ŻE BĘDZIE TO PRZEZROCZYSTE/ NIE TRZEBA REKLAMY/ ZNACZNIE WZROŚNIE ODZYSK ZUŻYTYCH BATERII TYCH MAŁYCH.
7: ten niedobry nauczyciel z IP: 93.105.205.* (2009-01-08 11:11)
Od lat zbieram w szkole baterire, w tym roku szkolnym zebrałam z uczniami ok 160 kg.A pracuje w malej szkole.Edukacja zaczyna się wlaśnie w szkole.
8: radek rajdowiec z IP: 83.26.92.* (2009-01-08 11:50)
Do 7 - i co z tymi bateriami robisz? Da się na tym zarobić kaskę?
9: Do 7 z IP: 83.142.122.* (2009-01-08 13:58)
W szkole jest wiele pomieszczeń na pomoce naukowe i tam tez znajduje się twój worek.
Co z tym workiem możesz zrobić innego - nauczycielu ??
10: Frustrat z IP: 77.114.57.* (2009-01-08 14:42)
"Pieniądze z opłat trafią na konta marszałków"... No i będzie kolejny podatek, bo marszałkowie potrzebują zarobić i pławić się w luksusach... A baterie i tak trafią do śmieci po staremu. Skoro już i tak zapłacę za... (no własnie za co??) - to z dziką rozkoszą wywalę baterię do lasu. I zwrócę szczególną uwagę, czy była z rtęcią.
Nie tędy droga, ustawodoawco.

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?