statystyki

Sądów nie interesują historie z dzieciństwa. Za rodzica w domu pomocy trzeba płacić

autor: Sylwia Czubkowska02.04.2017, 12:30; Aktualizacja: 02.04.2017, 13:02
Sądów nie interesują historie z dzieciństwa. Za rodzica w domu pomocy trzeba płacić

Sądów nie interesują historie z dzieciństwa. Za rodzica w domu pomocy trzeba płacićźródło: ShutterStock

Nawet jeżeli rodzic pił, bił i nie płacił alimentów, to gdy trafi do domu pomocy społecznej, dorosłe dziecko i tak musi za niego zapłacić. I nie ma co się odwoływać do sądów, bo tych historie z dzieciństwa nie interesują

Reklama


W lipcu 2015 r. Wojewódzki Sąd Apelacyjny w Opolu orzekł: „Przedmiot skargi w niniejszej sprawie stanowi decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 12 grudnia 2014 r., którą uchylono decyzję Zastępcy Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu, działającego z upoważnienia Prezydenta Miasta Opola i ustalono odpłatność R.P. za pobyt ojca J.P. w DPS w kwocie 1396,53 zł miesięcznie, od dnia 12 grudnia 2014 r”. Za tym prawniczym żargonem stoi konkretna ludzka historia.

Ojciec pana P. trafił do domu pomocy społecznej w 2007 r. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej z dochodu, jaki posiadał starszy mężczyzna, DPS pobrał na koszty utrzymania 70 proc., w tym wypadku 310 zł miesięcznie. To o wiele mniej niż kosztuje pobyt w DPS, więc miejski ośrodek pomocy społecznej postanowił kosztami obciążyć dorosłego syna. Ten jednak nie zgodził się na wywiad środowiskowy pozwalający ocenić, na ile syn może partycypować w kosztach utrzymania rodzica. Zamiast tego dostarczył sądowy wyrok oddalający powództwo, które kilka miesięcy wcześniej skierował ojciec, żądając od syna alimentów.

Okazało się, że wyrok cywilny nie był żadnym argumentem dla pomocy społecznej, która wstecznie podliczyła, ile syn powinien już zapłacić za opiekę. Tylko za pierwszy rok pobytu jego ojca w DPS dług wyniósł 19 tys. zł. Nawet po uwzględnieniu wniosków o umorzenie opłat MOPS wystawił rachunek na niemal 10 tys. zł. Syn jednak wciąż nie chciał płacić. Odwołał się samorządowego kolegium odwoławczego, a potem do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W tym samym czasie opolski MOPS wystąpił do urzędu skarbowego o informacje na temat zarobków pana P. Kiedy skarbówka podała, jakie dochody ma mężczyzna, ten z prawnikami zaczął udowadniać, że zarabia już mniej i ma na utrzymaniu 16-letnią córkę, a na dodatek nie wierzy w wyliczenia gminy, która nie podaje faktycznych kosztów utrzymania klientów DPS. Pełnomocniczka syna podawała: „Koszt utrzymania pensjonariusza DPS ustala się na kwotę 2900 zł miesięcznie, a kryterium dochodowe w rodzinie na kwotę 1368 zł” i oceniała, że takie koszty są absurdalne.

Kolejne argumenty i sądowe batalie ciągnęły się aż 7 lat. Jednak nie przyniosły skutku. Sąd wojewódzki oddalił skargę i uznał, że nakaz zapłaty za pobyt ojca w domu pomocy społecznej w wysokości 1,4 tys. zł miesięcznie jest prawomocny.

Opieka pod lupą NSA

Podobnych procesów w orzeczeniach sądowych można odnaleźć dziesiątki. Wszystkie łączy jedno: na to, czy dziecko ma ponosić opłaty za rodzica, który trafił do DPS, nie ma żadnego wpływu, jak ten rodzic wypełniał swoje obowiązki wobec dziecka. Kwestie rodzinne i etyczne sądów nie interesują – istotna jest tylko zgodność z ustawą o pomocy społecznej.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS

Polecane

Reklama

Komentarze (22)

  • ewa(2017-04-02 15:11) Zgłoś naruszenie 6014

    To jakiś koszmar.Ojciec często nie interesował się dzieckiem,nie płacił alimentów,pił a dziecko musi płacić pieniadze na taką ohydę.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Polak(2017-04-02 15:36) Zgłoś naruszenie 3715

    Biurokratyczna masakra.

    Odpowiedz
  • Ja JA(2017-04-02 16:31) Zgłoś naruszenie 3320

    Sądy nie są od wymierzania sprawiedliwości a od kasowania słabszej strony. A mopsy na psy. Nic nie robią tylko urządzają sobie tabunami wycieczki czekając na zer w postaci lokalu dłużnika.

    Odpowiedz
  • Zenobia(2017-04-02 16:35) Zgłoś naruszenie 2913

    Jest wielu takich "kochanych" ojców, którzy maja Rodzinę ale ich nie interesuje Rodzina bo wolą, iść w świat, bo zajmowanie się dziećmi to zbyt duży wysiłek dla niego. Dzieci dwoje, troje lub więcej wychowuje Matka. Ale kiedy przyjdzie starość, choroby, brak środków do życia, to wtedy przypomina sobie że ma dzieci, które kochał, ale los pokierował nim inaczej. I co wtedy? Przypomina sobie o dzieciach, a do pomocy ma Sąd, który twierdzi że opiekę na starym Ojcem, którego dzieci nie znały, i dzieci musza zapewnić Ojcu utrzymanie. I dzieci z mocy prawa mają przechlapane.

    Odpowiedz
  • Zosia(2017-04-02 17:32) Zgłoś naruszenie 2512

    Kto ustala takie wysokie koszty w dps emerytury seniorow to 900 zl i za to jest w stanie zaplacic za mieszkanie i byle jak ale jednak sie wyzywic .Jak bym miala 3 tys to zatrudnilabym ukrainke i cala dobe zajelaby sie seniorem

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ciekawy(2017-04-02 16:15) Zgłoś naruszenie 252

    A ktoś widział sprawiedliwość ? Jak ona wygląda ? Jest młoda, stara, kolorowa, szara, a może niska taka maciupka, że jej nie widać ? A w temacie - jednego co nie można to naruszać interesu sędziów. Oni już o to potrafią zadbać. a innych ? A co to sąd obchodzi. Są paragrafy to je stosuje. Chyba, że na ich niekorzyść to co to to nie wolno. A może to jest właśnie polska sprawiedliwość ?

    Odpowiedz
  • obserwator(2017-04-02 16:49) Zgłoś naruszenie 214

    Po pierwsze - nie zawsze to "twórczość własna" biurokracji (w sensie jakiegoś interpretowania przepisów przez konkretnego urzędnika pomocy społecznej), tylko obowiązek stosowania obowiązujących przepisów powszechnych (ustawa, rozporządzenie), z których potem ośrodki pomocy społecznej są rozliczane (w końcu kwoty za pobyt w DPS, których nie pokrywa sam senior i Jego rodzina, są pokrywane z budżetu gminy, na który składają się m. in. podatki całej lokalnej społeczności, i które mogłyby zamiast tego seniora finansować np. naprawę jakiegoś krzywego chodnika). Stosujący przepisy urzędnik ośrodka, nie ma wpływu (albo ma niewielki) na brzmienie powszechnie obowiązującego przepisu. Po drugie - ile razy zdarza się tak, że senior ląduje w DPS, a Jego rodzina przejmuje dotychczas zajmowane przez Niego mieszkanie (zamieszkując w nim, wynajmując lub sprzedając), co normalnie miałoby miejsce dopiero po śmierci seniora przez nabycie spadku. Gdyby zostawiane przez seniora mieszkanie było np. wynajmowane przez jakaś niezależną agencję wynajmu, a dochód z wynajmu przeznaczany w pierwszej kolejności na pokrycie kosztów pobytu seniora w DPS, to nie byłoby pewnie konieczności sięgania "do kieszeni" rodziny seniora - dziś jest tak, że dochód z zostawionego lokum - nie wiedzieć dlaczego (przekazanie mieszkania przez seniora w darowiźnie nie jest tu wytłumaczeniem - może to być przecież uznane za celowe niekorzystne rozporządzenie swoim majątkiem) staje się korzyścią rodziny seniora, która potem zaczyna lamentować, że to niesprawiedliwe i nie chce uczestniczyć w pokryciu różnicy w kosztach pobytu seniora w DPS. Podobnie powinno być również przy sprzedaży lokalu seniora (do wyczerpania kwoty odpowiadającej wysokości wartości lokalu) czy zajęciu przez członków rodziny (w końcu, gdyby nie konieczność opuszczenia mieszkania przez seniora i przeniesienia się do DPS, to senior mieszkałby tam dalej, a rodzina musiałaby na swoje potrzeby wynająć coś na wolnym rynku i za to płacić). Po trzecie - na dzisiejsze historie, z których wynika, jaki to senior kiedyś był okrutny wobec tych, których dziś zobowiązuje się do płacenia, patrzę sceptycznie na tyle, na ile tego "okrucieństwa" seniora nie da się potwierdzić wcześniejszymi dokumentami (np. wyrokami alimentacyjnymi, postępowaniami komorniczymi w celu uzyskania alimentów, dokumentacją medyczną czy inną potwierdzającą uzależnienie od alkoholu, w okresie, gdy powinien sprawować opiekę nad dziećmi, dziś wzywanymi do zapłaty). Niestety, postępowanie rodzin wobec seniorów nie zawsze jest etyczne i jakoś tak czasami bywa, że im rodzina bogatsza, tym bardziej uważa, że to nie ona powinna zająć się seniorem (który nie pasuje ze swoją niedołężnością do Ich codziennego stylu życia i wyznawanego kultu wiecznej młodości) , a pieniądze zamiast na wsparcie pobytu seniora w DPS, woli wydać na wcale nie tańszych prawników. Po czwarte - w opisanej historii zaczęło się od tego, że bohater nie chciał, by oceniano Jego możliwości finansowe dołożenia do pobytu swego rodzica w DPS, w związku z odmową oceny, pomoc społeczna musiała uznać, że takie możliwości ma.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • M.Rawicz(2017-04-02 16:58) Zgłoś naruszenie 1618

    Zwróćcie uwagę na jeszcze jedno: monstrualne koszty wyliczane przez DS i obowiązkowo płacone przez dzieci osób w DS-ach. W tej sytuacji ogromna rzesza starych rodziców, których dzieci nie są w stanie zapewnić dostatecznie fachowej i odpowiedniej opieki w domu będzie "dogorywać" i "zdychać" we własnych domach, bo dzieci nie oddadzą ich pod fachową opiekę, gdyż nie będzie ich na to stać. Dzisiejsi sędziowie i sędziny, a także cała ta maszyneria prawna jest zasiedlona przez bandę ludzi zbyt głupich i bezmyślnych, by o czymkolwiek decydować i to niezależnie od ich wieku i proweniencji. To widać w większości wyroków i uzasadnień. Ale jedno jest pewne, będą o swoje stołki walczyć jak lwy, bo do niczego innego się nie nadają. Kto zatrudni takiego idiotę lub idiotkę wydającą takie wyroki – no chyba tylko do wstukiwania faktur na umowie zleceniu za 1300 zł mies.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2017-04-02 18:08) Zgłoś naruszenie 1313

    Taki kraj. Ale gdyby w podobnej sytuacji była orzekająca sędzina lub sędzia. To na pewno dało by się załatwić żeby nie musieli płacić. Polska to syf i tyle.

    Odpowiedz
  • Pozbawienie praw rodzicielskich(2017-04-03 00:34) Zgłoś naruszenie 120

    Bo jak pił i bił to trzeba było pozbawić go praw rodzicielskich:)

    Odpowiedz
  • qqq(2017-04-03 08:27) Zgłoś naruszenie 71

    Nie ma co winić sędziów ani sądów. Oni tylko wykonują prawo. Ważne jest to co jest w przepisach. A przepisy uchwalają Sejm i Senat.

    Odpowiedz
  • realista51(2017-04-02 18:50) Zgłoś naruszenie 67

    ............................. to jest chore państwo prawa

    Odpowiedz
  • Polak(2017-04-03 08:56) Zgłoś naruszenie 44

    To ile kosztuje utrzymanie ? To jak może kosztować utrzymanie .........! A emerytury dostawać tyle 800zl a na więźnia 2000zl

    Odpowiedz
  • RP(2017-04-02 22:26) Zgłoś naruszenie 49

    Dlaczego dzieci mają płacić, przecież byli ubezpieczeni, skandal.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jolanta Ktuczkiewicz(2017-04-04 18:58) Zgłoś naruszenie 30

    Czy naprawdę odebranie praw rodzicielskich zwalnia z opłat za DPS ? Nie ma żadnych wyjątków ? Dziewczyny to zakładajmy ojcom naszych dzieci sprawy o odebranie praw rodzicielskich!!!! Uratujemy w ten sposób w przyszłości nasze dzieci od płacenia na tych panów. Pozdrawiam. Jolanta Kruczkiewicz

    Odpowiedz
  • Chil(2017-04-03 11:14) Zgłoś naruszenie 10

    ************* w najczystszej postaci.q

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama