statystyki

Nieprawda we wniosku o zwrot prawa jazdy bez kary

autor: Sławomir Wikariak22.03.2017, 07:32; Aktualizacja: 22.03.2017, 08:34
prawo jazdy

Mimo tego sąd uniewinnił mężczyznę od zarzutu złożenia fałszywego oświadczenia. Zwrócił bowiem uwagę, że art. 233 par. 6 kodeksu karnego można stosować tylko wówczas, „jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej”źródło: ShutterStock

Osoby, którym zatrzymano prawo jazdy, mogą bezkarnie kłamać we wniosku o jego zwrot. Choć widnieje na nich specjalne ostrzeżenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń, to w rzeczywistości sąd nie może za to skazać. Powód? Urzędy nie mają ustawowego upoważnienia do odbierania przyrzeczenia – uznał Sąd Okręgowy w Częstochowie.

Reklama


Sprawa dotyczyła pirata drogowego, wobec którego sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 12 miesięcy. Wcześniej jednak prezydent miasta cofnął mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów, w rzeczywistości więc w chwili orzeczenia już ich nie posiadał. Niezrażony tym mężczyzna po upływie terminu orzeczonego zakazu złożył wniosek o zwrot prawa jazdy. W stosownej rubryce opatrzonej adnotacją o tym, że został uprzedzony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, oświadczył, że nie zostało mu cofnięte uprawnienie do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mówiąc wprost – skłamał. Prawo jazdy otrzymał z powrotem, ale po niedługim czasie podczas kontroli drogowej wyszło na jaw, że cofnięto mu uprawnienia. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał więc mężczyznę za złożenie fałszywego oświadczenia na wniosku o zwrot prawa jazdy na cztery miesiące pozbawienia wolności oraz za prowadzenie samochodu bez uprawnień na trzy miesiące. Wykonanie kary warunkowo zawieszono.

Skazany złożył apelację, w której domagał się uniewinnienia. Twierdził, że nie był świadom braku uprawnień do prowadzenia pojazdów. Gdy otrzymał urzędowe pismo o tym, że po upłynięciu terminu czasowego zakazu będzie mógł ubiegać się o zwrot prawa jazdy, pomyślał, że chodzi o obydwa orzeczenia.

Sąd drugiej instancji nie uwierzył w te tłumaczenia. Jego zdaniem materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu jednoznacznie potwierdził, że oskarżony skłamał z pełną premedytacją. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że przystępował do egzaminu na prawo jazdy, ale go nie zdał.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama