statystyki

Pakiet wierzycielski wielu straconych szans

autor: Patryk Słowik21.03.2017, 07:37; Aktualizacja: 21.03.2017, 09:09
dokument, podpis, prawo, biznes, firma

Pakiet wierzycielski w szczegółowy sposób określa procedurę wnoszenia sprzeciwu od umieszczenia wpisu o zaleganiu z płatnościami oraz przekazywania wezwań do zapłaty, które muszą poprzedzić umieszczenie informacji w bazie biura informacji gospodarczych.źródło: ShutterStock

- Biura informacji gospodarczej będą potężne, ale uważam, że są bardzo dobrze przygotowane do bycia takimi siłaczami na rynku wierzytelności. Nie widzę w nowych przepisach przekroczenia delegacji - uważa Piotr Gajda, radca prawny w kancelarii Król i Gajda, Intrum Justitia.

Reklama


Sejm uchwalił niedawno tzw. pakiet wierzycielski. Ambitne założenie: poprawa sytuacji wierzycieli. Wytrzymuje ono zderzenie z rzeczywistością?

Niestety nie do końca. Ustawa nowelizująca szereg aktów prawnych rzecz jasna poprawi sytuację wierzycieli. Odnoszę jednak wrażenie, że można ją postrzegać w kategoriach straconych szans. Projektodawcy w uzasadnieniu wskazywali, że jedną z kluczowych kwestii jest zadbanie o prawa dłużników. Trudno to kwestionować. Tyle że przyjęte rozwiązania sprawiają gdzieniegdzie wrażenie takich, które z jednej strony nie pomogą dłużnikowi, a z drugiej znacząco utrudnią życie wierzycielowi.

Jakiś przykład?

Pakiet wierzycielski w szczegółowy sposób określa procedurę wnoszenia sprzeciwu od umieszczenia wpisu o zaleganiu z płatnościami oraz przekazywania wezwań do zapłaty, które muszą poprzedzić umieszczenie informacji w bazie biura informacji gospodarczych. I jeśli (w przeciwieństwie do niektórych) nie kwestionuję samego faktu istnienia instytucji sprzeciwu – bo zakładam, że to istotny element gwarancyjny dla dłużników – tak nie podoba mi się sposób wysyłania wezwań do zapłaty. Przyjęto bowiem, bardzo rozsądnie, że w obecnych czasach wysyłanie listu poleconego to przeżytek. I dopuszczono możliwość przekazania wezwania do zapłaty drogą elektroniczną. W oczywisty sposób przyspieszy to procedurę, a i trudno uznać, by w jakimkolwiek stopniu uderzało w prawa dłużników. Ale ustawodawca ograniczył możliwość wysyłania wezwań przez e-mail wyłącznie do osób niebędących konsumentami. Dlaczego tak? Trudno zrozumieć.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama