statystyki

Komisja weryfikacyjna do zweryfikowania. Dziurawy pomysł na naprawę reprywatyzacji

autor: Anna Krzyżanowska12.01.2017, 07:27; Aktualizacja: 12.01.2017, 07:58
prawo

Poważne wątpliwości wywołują także wymogi, jakie powinni spełniać zasiadający w komisji.źródło: ShutterStock

To, co uchyli komisja weryfikacyjna, urzędnicy będą przywracać. Działanie nowego organu może więc być pozbawione sensu

Reklama


Komisję weryfikacyjną wymyślono po to, by badała prawidłowość oddawania stołecznych gruntów właścicielom. Jak zapowiadał w październiku 2016 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński, ma ona rozwiązać problemy powstałe w związku z „ogromną niesprawiedliwością”, jaka zdarzyła się w Warszawie. Nawet jednak jeśli komisja ruszy według planu – a więc w drugim kwartale roku – z patologiami raczej się nie rozprawi. Ustawę, która powołuje ją do życia, napisano bowiem z błędami.

Zgodnie z projektem przedstawionym przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowy organ ma uchylać decyzje zwrotowe, m.in. gdy przeniesienie roszczeń do nieruchomości okazało się „rażąco sprzeczne z interesem społecznym” albo jeśli wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do zastosowania wobec lokatorów przemocy. Problem jednak w tym, że te zapisy stosować się będzie jedynie do działań komisji – bo to jej dotyczy ustawa. Nie będą z nich natomiast korzystać ani samorządowe kolegia odwoławcze, ani prezydent Warszawy, do których – po uchyleniu – wracać będą spory dekretowe. „Przesłanki te są bowiem adresowane wyłącznie do działania komisji, zaś projekt ustawy nie obejmuje (jak się wydaje) żadnych zmian w przepisach prawa materialnego, będących podstawą wydawania decyzji reprywatyzacyjnych” – zauważa Krajowa Reprezentacja SKO w opinii do projektu.

– Działanie komisji będzie więc pozbawione sensu. Co do zasady bowiem ponowne rozpoznanie sprawy dekretowej zapewne zakończy się taką samą decyzją, jaka została przez komisję uchylona – wskazuje adwokat Maciej Górski z Instytutu Badań nad Prawem Nieruchomości.

– Wydaje się, że ten projekt przygotowano w oderwaniu od polskiego systemu i porządku prawnego. Pominięto kwestię oddziaływania na siebie poszczególnych działów prawa. Przypuszczam, że zawodowy legislator nie podpisałby się pod nim. Im głębiej analizujemy ten dokument, tym więcej błędów znajdujemy – przyznaje też radca prawny dr Łukasz Bernatowicz.

Resort sprawiedliwości uważa jednak, że prawnicy błędnie interpretują przepisy. – Przesłanki uchylenia decyzji to wyraźne wymienienie przez ustawodawcę sytuacji, które – według dotychczasowych relacji – powtarzały się w reprywatyzacjach warszawskich, a które już w momencie ich wystąpienia stanowiły rażące naruszenie prawa – przekonuje Sebastian Kaleta, rzecznik ministra sprawiedliwości.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama