statystyki

Burza w szklance wody: Czy sądy mogą skutecznie ignorować orzeczenia TK?

autor: Artur Kotowski06.01.2017, 08:00
Na czym ignorowanie orzecznictwa trybunału mogłoby polegać?

Na czym ignorowanie orzecznictwa trybunału mogłoby polegać?źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Przemek Wierzchowski Agencja Gazeta

Zakres spraw, w których istnieje realna możliwość stwierdzenia, że sąd zignorował orzecznictwo trybunału, jest niewielki.

Reklama


Tuż po powołaniu nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego pojawiły się zapowiedzi środowiska sędziowskiego o ignorowaniu orzecznictwa sądu konstytucyjnego i odwoływaniu się przez sędziów do modelu rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa. To z kolei spotkało się z natychmiastową reakcją ministra sprawiedliwości. Czy jednak te zapowiedzi, zarówno jednej, jak i drugiej strony, są obiektywnie możliwe do spełnienia?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy po pierwsze zastanowić się, na czym ignorowanie orzecznictwa trybunału mogłoby polegać. A to z kolei wymaga wyjaśnienia, w jaki sposób działalność TK oddziałuje na orzecznictwo innych sądów, zarówno powszechnych, jak i tych najwyższego szczebla (Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego). Otóż dzieje się to na dwa sposoby – bezpośredni i pośredni. Pierwszy wariant jest najbardziej „medialny” i sprowadza się do prawotwórczej roli orzeczeń TK, stwierdzających zgodność albo niezgodność określonego aktu prawnego z ustawą zasadniczą oraz ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi. W tej grupie znajdują się oczywiście także mocno swego czasu krytykowane tzw. wyroki interpretacyjne trybunału. W ten sposób TK stwierdzał (niejako dla poratowania ustawodawcy) zgodność danego przepisu z porządkiem prawnym, pod warunkiem jego określonego rozumienia. Krytyka sprowadzała się do negowania możliwości narzucania przez trybunał określonego znaczenia prawa. Taką kompetencję bowiem organ ten utracił po wejściu w życie obowiązującej obecnie konstytucji (wcześniej dysponował uprawnieniem do formułowania powszechnie wiążącej wykładni prawa). Nie wiadomo, czy po zmianach personalnych w TK formuła orzeczeń interpretacyjnych będzie kontynuowana.

Wydawanie orzeczeń interpretacyjnych to niejedyny przykład działań TK, które były na rękę władzy politycznej. Do takich bowiem z całą pewnością należy zaliczyć orzeczenia odraczające utratę mocy obowiązującej aktu prawnego. Dzięki temu prawodawca dysponował czasem na uchwalenie aktu uwzględniającego orzeczenie sądu konstytucyjnego, a w systemie prawa nie tworzyła się luka. O tym, że TK bardzo często idzie na rękę rządzącym, świadczą także oficjalne statystyki dostępne na jego stronie. Wynika z nich, że absolutną większość orzeczeń w latach 1997–2014 stanowiły te konfirmacyjne (potwierdzające zgodność).


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • Bert(2017-01-06 20:16) Zgłoś naruszenie 3415

    TK mógł być destruktywny jako samozwańcza trzecia izba parlamentu w rękach opozycji. Jako sąd prawa wraca na swoje miejsce w porządku konstytucyjnym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pixelek(2017-01-06 22:07) Zgłoś naruszenie 1828

    w Polsce nie ma TK.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • baca(2017-01-08 11:27) Zgłoś naruszenie 125

    Koniec III RP. Wraz przejęciem przez PiS kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym skończył się ustrój państwa zaprojektowany przez komunistów!

    Odpowiedz
  • seba(2017-01-08 12:24) Zgłoś naruszenie 94

    --DO @ baca - Ocena osiągnięć polskiej transformacji ustrojowej po 1989 r. zależy przede wszystkim od politycznych poglądów recenzującego. Zwolennicy tezy o doniosłości przemian kompletnie pomijają fakt, że rządzący państwem polskim doprowadzili do największej w historii emigracji. Z Polski na stałe wyjechało ponad 2,5 mln ludzi, którzy nie wrócą. To straty demograficzne porównywalne z tym z drugiej wojny światowej .Nie rozliczono komunistycznych zbrodniarzy, nawet tych, którzy jak stalinowscy sędziowie czy prokuratorzy mieli krew polskich patriotów na rękach, pozwolono im spokojnie umrzeć i do końca pobierać wysokie emerytury państwowe, znacznie wyższe od tych, które otrzymywały ich ofiary, jeżeli udało im się przeżyć. Nie zwrócono nawet mienia zagrabionego przez komunistów.

    Odpowiedz
  • SprawaDlaReportera(2017-01-07 19:35) Zgłoś naruszenie 65

    KOD skompromitowany, Schetino na nartach, Petro na Maderze z kochnicą, Mateos w oparach absurdu, Rzeplinski juz zasłużył na odpoczynek. To o co oni walczą? jeszcze ktoś wie ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • apol(2017-01-08 14:12) Zgłoś naruszenie 25

    niemamy TK niemamy i Prezydenta , Jest natomiast Jarek i jego KoT , Ksiadz Robak i kilku Pionkow :)

    Odpowiedz
  • pixi(2017-01-08 20:31) Zgłoś naruszenie 12

    To może my zaczniemy się zastanawiać, jak skutecznie ignorować orzeczenia sądów?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama