Obecnie prawo do lokalu socjalnego obligatoryjnie przysługuje m.in. kobietom w ciąży, małoletnim, niepełnosprawnym, bezrobotnym, obłożnie chorym oraz emerytom i rencistom, którzy spełniają kryteria do otrzymania świadczeń z pomocy społecznej. Resort infrastruktury chce jednak zlikwidować ten zapis. W ocenie MIB to sąd powinien za każdym razem badać, czy dana osoba powinna liczyć w tym zakresie na pomoc gminy. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, o którym już w listopadzie pisał DGP. Wiele wskazuje jednak na to, że resort zmieni swoją propozycję. Została bowiem skrytykowana nie tylko przez organizacje lokatorskie.

Wspólnym głosem

Resort infrastruktury argumentował, że zmiana jest podyktowana tym, iż obecne rozwiązanie nie sprawdza się w praktyce – wielokrotnie osoby kwalifikujące się do katalogu tych, którym przysługuje obligatoryjne prawo do lokalu socjalnego, w rzeczywistości mają możliwość samodzielnego zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych, a więc nie powinny otrzymać wsparcia w postaci gminnego lokum.

– Projektodawca nie przedstawił żadnych danych potwierdzających tę tezę – stwierdza Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.

Dodaje, że rezygnacja z obecnie obowiązujących przepisów może doprowadzić do wykluczenia osób, którym państwo powinno zapewnić szczególną ochronę.

Wtórują mu członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. „Stanowczo protestujemy przeciwko dopuszczalności eksmisji na bruk kobiet w ciąży, dzieci, obłożnie chorych czy bezrobotnych. Skutki takiej regulacji już znamy. Uzależnienie prawa do przyznania lokalu socjalnego jedynie od decyzji sądu spowodowało w drugiej połowie lat 90. falę brutalnych eksmisji, co z kolei wywołało liczne protesty społeczne” – czytamy w opinii do projektu.

W podobnym tonie wypowiada się Ogólnopolska Federacja na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności. – Wiara w prawidłową ocenę przez sąd sytuacji osoby eksmitowanej została wprost podważona w uzasadnieniu wprowadzenia katalogu w 2001 r., który teraz ma być usunięty – wskazuje Jakub Wilczek, prezes federacji.

Podkreśla, że został on wprowadzony ze względu na formalizm postępowania, brak inicjatywy sądów w ustaleniu sytuacji osób eksmitowanych i nagminne obarczanie ich ciężarem udowodnienia okoliczności wskazujących na konieczność przyznania lokalu. – Nie są nam znane żadne okoliczności wskazujące na to, że w tym zakresie zaszły w czasie obowiązywania katalogu jakiekolwiek pozytywne zmiany. Wręcz przeciwnie, sytuacja mieszkaniowa Polaków ulegała pogorszeniu, w związku z czym znoszenie go wydaje się bezzasadne – dodaje Jakub Wilczek.

Z propozycją resortu infrastruktury nie zgadza się też Ministerstwo Sprawiedliwości. – Zmiana może prowadzić do nieuzasadnionej odmowy udzielenia ochrony lokatorom zasługującym na wsparcie socjalne – ostrzega resort.

Jego zdaniem katalog powinien pozostać, przy czym obowiązek orzeczenia o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego nie powinien obejmować osób, które mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany, a także tych, których sytuacja materialna pozwala na samodzielne zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych – wskazuje MS.

Czy te uwagi uwzględni MIB? – Wszystkie zgłoszone opinie do projektu zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego są analizowane i mają wpływ na ostateczny kształt propozycji, jakie zostaną skierowane do dalszych prac rządu – dowiedzieliśmy się w resorcie infrastruktury.

Nowy tekst projektu powstanie w najbliższych tygodniach. Przy czym, jak podkreśla ministerstwo, jego intencją nie jest i nie było ograniczenie – w żadnym zakresie – środków ochrony lokatorów. Nadal jednak utrzymuje, że obowiązujące przepisy wymagają dostosowania zasad korzystania z publicznego zasobu mieszkań do potrzeb tych osób, które tego wsparcia rzeczywiście najbardziej potrzebują.

Więcej uwag

Możliwe są też inne modyfikacje. Przykładowo Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zaproponowało, aby gmina nie tylko miała możliwość rozwiązania umowy najmu z osobą, która posiada mieszkanie w danej miejscowości czy pobliskiej, ale także w przypadku tych, które posiadają jakikolwiek tytuł prawny do lokalu – oczywiście jeżeli nadaje się on do zamieszkania.

Resortowi Zbigniewa Ziobry nie podoba się także modyfikacja zasad dziedziczenia lokali komunalnych. Zgodnie z projektem po śmierci głównego najemcy prawo do podpisania umowy z gminą na dalsze ich użytkowanie będą mieli m.in. małżonek, dzieci czy też osoby, które pozostawały z nim faktycznie we wspólnym pożyciu, o ile nie przekroczą określonych przez gminę progów dochodowych.

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że ostatnia kategoria osób obecnie jest różnie definiowana – nie wiadomo, czy można do niej zaliczyć również osoby tej samej płci. Dlatego postuluje wykreślenie tej kategorii. Wówczas osoby, które żyły wspólnie z najemcą (ale nie były jego małżonkiem), nie miałyby prawa zawrzeć umowy o dalsze zamieszkiwanie w lokalu komunalnym w przypadku śmierci głównego lokatora, nawet gdyby znajdowały się trudnej sytuacji materialnej.

Nowe przepisy mają wejść w życie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Etap legislacyjny

Projekt po konsultacjach