Jej teza jest słuszna. Prawidłowo interpretowana niewiele jednak zmienia w sytuacji wykonawców. Istotne jest natomiast, jak ta uchwała zostanie wdrożona w praktyce orzeczniczej. Dotąd praktyka stosowania art. 196 k.k. była niejednolita.

Świadczy o tym np. przypadek artystki Doroty Nieznalskiej, która raz była skazywana za obrazę uczuć religijnych, a innym razem uwalniana od odpowiedzialności. Uchwała SN wskazuje na okoliczność, której dotąd w pewnych komentarzach nie zauważano.

Utrwaliło się bowiem, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych można popełnić tylko w zamiarze bezpośrednim. Moim zdaniem było to jednak zbytnie zawężenie tego przepisu.

Czy artysta powinien odpowiadać za obrazę uczuć religijnych tak samo, gdy ktoś był na jego koncercie, jak i wtedy, gdy zobaczył nagranie z imprezy w internecie? Tak było w tej sprawie.

Istotne jest to, w jakich okolicznościach doszło do obrazy uczuć religijnych. Jeśli bowiem ktoś udaje się na występ, o którym wie, że będą tam prezentowane określone treści, to można postawić tezę, że godzi się na to, co usłyszy i zobaczy.

Z kolei jeśli określony materiał trafia do internetu, a więc można go obejrzeć również przez przypadek, to widzę podstawę do dopatrywania się odpowiedzialności za obrazę uczuć religijnych – jednak nie samego artysty, lecz osoby, która rozpowszechnia ten materiał.

Czy można również żądać określonej kwoty np. za uszczerbek psychiczny wywołany obrazą uczuć religijnych?

Tak, w grę wchodzi również odpowiedzialność cywilna za naruszenie dóbr osobistych. Odpowiedzialność ta pojawi się w przypadku, gdy nie da się wykazać braku bezprawności czynu osoby wykonującej performance. Nie widzę tu jednak podstaw do żądania odszkodowania poza kwotą uiszczoną za bilet na koncert. Istnieje natomiast możliwość żądania zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe.

Osoba, która występuje z takim roszczeniem, musi jednak udowodnić, że doszło do obrazy jej uczuć religijnych.

Przyjmuje się, że do naruszenia dóbr osobistych dochodzi wtedy, kiedy osoba bezpośrednio zainteresowana czuje się dotknięta jakimś zachowaniem, co prowadzi do jej dyskomfortu psychicznego, oraz wtedy, gdy określone zdarzenie jest obiektywnie postrzegane jako źródło tego dyskomfortu.

Samo subiektywne odczucie, że określone działanie kogoś obraża, nie przesądza jeszcze o naruszeniu dób osobistych, jeżeli całe otoczenie uważa, że takie działanie nie powinno stanowić źródła dyskomfortu psychicznego osoby.