Rada Ministrów przyjęła wczoraj założenia do projektu ustawy zmieniającej kodeks postępowania karnego i kilka innych ustaw. Jaki jest zasadniczy cel tych zmian?

Jednym z podstawowych celów sformułowanych przez premiera Donalda Tuska w expose było usprawnienie procesów wymiaru sprawiedliwości. W konsekwencji minister sprawiedliwości podejmuje wysiłki dla nadania wymiarowi sprawiedliwości kształtu, jaki będzie sprzyjał właściwej regulacji stosunków społecznych: efektywnej egzekucji odpowiedzialności, precyzyjnego rozstrzygania sporów, sprawności w podejmowaniu decyzji. W proponowanym projekcie chodzi zatem przede wszystkim o przyspieszenie postępowań sądowych.

A konkretnie?

Zmiana kodeksu postępowania karnego realizuje cztery zamierzenia.

Po pierwsze, zwiększenie zaangażowania stron postępowania, które w naszej ocenie pozwala na lepsze i bardziej dynamiczne ustalenie stanu faktycznego, który ma być podstawą rozstrzygnięcia.

Po drugie, wzmocnienie elementów gwarancyjnych, takie jak ograniczenie stosowania tymczasowego aresztowania, których naruszanie jest jednym z podstawowych wytyków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Po trzecie, zmierza do likwidacji fasadowych rozwiązań, które powodują błędne koła w procesie karnym, przedłużające całkiem bezzasadnie postępowanie karne.

Na przykład?

Chodzi o uniknięcie na przyszłość sytuacji, że sąd apelacyjny kilkukrotnie uchyla rozstrzygnięcie w jakiejś sprawie i przekazuje ją do ponownego rozpoznania w sądzie niższej instancji. Temu ma służyć wprowadzenie konstrukcji wyroku reformatoryjnego, czyli zmieniającego wyrok pierwszej instancji.

Naprawdę z ogromnym bólem przyjmuję każde kolejne uchylenie wyroku pierwszej instancji w tak ważnych sprawach, jak te o zbrodnie komunistyczne, gdzie uchybienia formalne, które można naprawić w postępowaniu odwoławczym, blokowały możliwość rozstrzygnięcia co do meritum sprawy.

A czwarte zamierzenie zawarte w projekcie?

Po czwarte proponujemy zmiany w innych ustawach, które mają na celu osiągnięcie stanu, w którym zarówno sędzia, jak i prokurator będzie mógł w większym stopniu skupić się na sprawach trudnych, wymagających jego zaangażowania, a nie na prowadzeniu drobnicy. Co oczywiście nie oznacza braku ścigania tych czynów, lecz przeniesienie ich na prostsze reguły procesowe właściwe dla wykroczeń.

Osiągnięciu zarówno skrócenia postępowania, jak i odciążenia organów wymiaru sprawiedliwości służyć ma też wzmocnienie konsensualności postępowania karnego. Chodzi o możliwość uzgodnienia sposobu naprawienia szkody i zakończenia postępowania ugodą. Rozważamy wprowadzenie nowej konstrukcji w kodeksie karnym materialnym – umorzenia oportunistycznego, które umożliwiłoby prokuratorowi rezygnację ze ścigania przestępstwa w sytuacji naprawienia szkody i za zgodą pokrzywdzonego.

To wygląda na rezygnację z zasady legalizmu?

Rezygnacja z zasady legalizmu musiałaby oznaczać zmianę zadania organów ścigania w kodeksie postępowania karnego. Dziś prokurator musi prowadzić postępowanie w każdej sprawie, co do której ma uzasadnione podejrzenie, że doszło do przestępstwa. Umorzenie lub odstąpienie od podjęcia postępowania przygotowawczego wynika z zajścia jednej z negatywnych przesłanek procesowych, np. braku wypełnienia znamion czynu zabronionego.

Czasami jednak prowadzenie postępowania karnego jest niecelowe: bo sprawa jest zbyt błaha i albo nie ma powodu ingerencji państwa w to wydarzenie, ale rozsądniej jest przejść na odpowiedzialność z tytułu popełnienia wykroczenia. W pierwszym przypadku uważam, że gdy szkoda została naprawiona i pokrzywdzony wyraża na to zgodę, to w pewnej grupie mniej poważnych przestępstw możemy przyjąć, że nie ma potrzeby karania.

Ona się jednak pojawia natychmiast wtedy, gdy mimo naprawienia szkody pokrzywdzony nie ingeruje w publiczny interes w ściganiu sprawcy. W projekcie przewidujemy, żeby umorzenie oportunistyczne było możliwe wyłącznie wobec występków, zagrożonych karą do 5 lat pozbawienia wolności. Skłaniam się również ku drugiej z zarysowanych możliwości, aby rezygnacja ze ścigania karnego umożliwiała odpowiedzialność za czyn zabroniony, ale na podstawie zasad odpowiedzialności za wykroczenia.