AGNIESZKA BOBOWSKA

Czy zmiana formy zapisu rozpraw jest potrzebna?

JOANNA AGACKA-INDECKA*

Wpłynęłaby ona na podniesienie kultury na sali sądowej. Nagrywanie wyeliminuje konflikty dotyczące zapisów w protokole. Inną zaletą tego rozwiązania jest oszczędność czasu. Dzisiaj sędzia powtarza ważne słowa, które są zapisywane przez protokolanta. Mamy do czynienia z pośrednim źródłem przekazu, co może doprowadzić do zniekształcenia wypowiedzi. Ponadto protokoły są spisywane powoli, nawet jeżeli dana osoba jest świetnie wyszkolona.

Czy wyeliminowanie protokołów pisemnych nie jest zbyt daleko idącą zmianą dla polskiego wymiaru sprawiedliwości?

Uważam, że takie rozwiązanie należy sprawdzić w praktyce. Zmiana umożliwiłaby odsłuchiwanie zapisów w zaciszu domowym zamiast wielogodzinnego przeglądania notatek i kserokopii. Należy podkreślić, że obecnie uzyskanie dostępu do protokołów jest kosztowne, a opłaty obciążają strony. Aby jednak sprawdzić te rozwiązania, trzeba je najpierw przyjąć.

Czy sposób protokołowania rozprawy zależy od rodzaju sprawy, której ona dotyczy?

W cywilnym postępowaniu protokoły tradycyjne mają być całkowicie wyeliminowane. Jest to rodzaj postępowania, w którym strony przedstawiają swoje najważniejsze argumenty w przesyłanych pismach. Nagrywanie rozpraw będzie zatem zabezpieczało przede wszystkim dowody osobowe, takie jak zeznania świadków czy przemówienia stron. Inna sytuacja może nastąpić w postępowaniach karnych, jeżeli przeniesiemy na nie omawiane wzory. W tym wypadku należy jeszcze rozważyć takie rozwiązania, gdyż ten rodzaj postępowania ma charakter ustny.

Największą wadą proponowanych rozwiązań jest koszt przedsięwzięcia. Czy warto go ponosić?

Już teraz mamy wiele sal sądowych przygotowanych do elektronicznego zapisu. Niemal w każdym sądzie znajduje się jedno lub dwa pomieszczenia, które są odpowiednio wyposażone. Jest to kwestia rozpowszechnienia elektronicznego systemu.

* Joanna Agacka-Indecka

prezes Naczelnej Rady Adwokackiej