Tytułowe stwierdzenie odzwierciedla założenia rozpatrywanego w Sejmie projektu zmian w kodeksie karnym (zob. druk nr 2154). Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na skuteczną politykę karną w zakresie przestępstw seksualnych, i zaproponowało m.in. zwiększenie liczby kwalifikowanych typów zgwałceń (projektowany art. 197 par. 3–5 kodeksu karnego).
Okolicznościami zaostrzającymi karalność doprowadzenia innej osoby do czynności seksualnej (art. 197 par. 1 i 2 k.k.) mają być, wg MS: szczególne właściwości ofiary, brutalność sprawcy, połączenie ataku na wolność seksualną z zagrożeniem dla innych dóbr osobistych, poniżenie lub wyrządzenie cierpień psychicznych ofierze.
Nietrudno o przykłady najbardziej karygodnych zgwałceń spełniających założenia MS. Ustawowy katalog kwalifikowanych przestępstw powinien objąć w szczególności dopuszczenie się przez sprawcę zgwałcenia: 1) wspólnie z inną osobą, 2) na małoletnim do lat 15, 3) wobec osoby spokrewnionej ze sprawcą, 4) wobec kobiety w ciąży, 5) wobec osoby, do opieki lub nadzoru nad którą sprawca był zobowiązany, 6) grożąc osobie najbliższej dla pokrzywdzonego pozbawieniem jej życia, 7) w obecności małoletniego lub osoby najbliższej, 8) posługując się niebezpiecznym przedmiotem lub działając w sposób bezpośrednio zagrażający życiu, 9) w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, 10) utrwalając albo 11) udostępniając obraz lub dźwięk z przebiegu czynu, 12) publicznie lub w miejscu publicznym, 13) narażając inną osobę na zarażenie wirusem HIV, którym sprawca jest zarażony, 14) w związku z wzięciem zakładnika, znęcaniem się albo rozbojem, 15) ze szczególnym okrucieństwem, 16) którego następstwem jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, a także powodując nieumyślnie 17) ciężki uszczerbek na zdrowiu ofiary albo 18) jej śmierć w następstwie zgwałcenia.
Reklama
Sytuacje z pkt 1, 2, 3 i 15 uregulowane są w obowiązującym art. 197 par. 3 i 4 k.k. W efekcie nowelizacji dodanych ma zostać pięć typów zgwałcenia, co jednak odpowiada w sumie zaledwie połowie z wymienionych wariantów (9/18). Nie wiadomo, jakim kluczem posługiwało się MS, wybierając przypadki warte opisania w k.k. Z pewnością nie znalazło zastosowania żadne kryterium merytoryczne, o czym każdy może się z łatwością przekonać, próbując odgadnąć, które z wymienionych sytuacji są rzeczywistymi propozycjami MS (odpowiedź na końcu tekstu). Zadanie nie jest proste: przykładowo, dlaczego zrobienie jednego zdjęcia ofierze zgwałcenia ma stać się kwalifikowaną zbrodnią, a przeprowadzenie półgodzinnej transmisji z przebiegu czynu w internecie nadal będzie występkiem?
Ustawowa wyliczanka kwalifikowanych zgwałceń powinna objąć wszystkie analogiczne przypadki. Propozycje MS to jednak nieuzasadniona, niespójna, niesprawiedliwa kazuistyka, która – co warte podkreślenia – gdy raz trafi do kodeksu, zostanie w nim na zawsze. Budzące emocje przepisy w praktyce nigdy nie zostaną uchylone, nawet jeśli zaprzeczałyby podstawowym standardom prawa represyjnego, w obawie przed demagogicznym zarzutem „ochrony przestępców i gwałcicieli”. Oznacza to, że niezbędna jest rzetelna dyskusja legislacyjna poprzedzająca ich uchwalenie. Bezpieczeństwo obywateli z pewnością nie zależy od tego, ile nowych typów zgwałceń wymyśli MS. Nie polepszy go planowana nowelizacja, mająca objąć wyłącznie przypadki opisane w pkt 4, 8, 10, 17 i 18.