W praktyce ścierają się dwa poglądy: dla jednych wystarczy większość zwykła, dla innych – bezwzględna. Najbezpieczniej jest uregulować tę kwestię w umowie.

Zgodnie z art. 222 par. 1 kodeksu spółek handlowych (dalej: k.s.h.) rada nadzorcza spółki z o.o. podejmuje uchwały, jeżeli na posiedzeniu jest obecna co najmniej połowa jej członków, a wszyscy zostali zaproszeni. Przy czym umowa spółki może przewidywać surowsze wymagania dotyczące kworum rady nadzorczej. Ten przepis k.s.h. ‒ jak i pozostałe regulujące organizację i funkcjonowanie spółki z o.o. ‒ nie przewiduje jednak, jaką większością rada nadzorcza podejmuje owe uchwały, tzn. jaka większość głosów jest potrzebna do ich powzięcia (zwykła czy bezwzględna). Podobny problem dotyczy również komisji rewizyjnej, czyli organu, który może być ustanowiony jedynie w spółce z o.o.

Różne opinie

Brak odpowiedniego przepisu jest zastanawiający, zważywszy na to, że ustawodawca uregulował w k.s.h. kwestię większości głosów potrzebnej do zapadania uchwał w innych organach spółek kapitałowych (por. art. 208 par. 5 k.s.h. – w odniesieniu do zarządu spółki z o.o.; art. 245 i nast. – w odniesieniu do zgromadzenia wspólników spółki z o.o.; art. 371 par. 2 – w odniesieniu do zarządu spółki akcyjnej; art. 391 par. 1 – w odniesieniu do rady nadzorczej spółki akcyjnej; art. 414 i nast. – w odniesieniu do walnego zgromadzenia spółki akcyjnej). Analizowane zagadnienie jest doniosłe praktycznie. Spółek z o.o. jest w Polsce kilka razy więcej niż wszystkich innych typów spółek handlowych razem wziętych, a problem dotyczy każdej spółki z o.o., w której ustanowiono radę nadzorczą.

Reklama

Z uwagi na brak przepisu określającego większość potrzebną do podejmowania uchwał przez radę nadzorczą spółki z o.o. wykrystalizowały się dwa poglądy, co do większości nieodzownej do powzięcia uchwał. Pierwszy z nich zakłada, że wystarczająca jest zwykła większość głosów (inaczej mówiąc: powinno być oddanych więcej głosów za przyjęciem danej uchwały niż przeciw niej), a zgodnie z drugim – konieczna jest bezwzględna większość głosów (czyli więcej niż połowa wszystkich głosów oddanych). [ramka]

Na czym polega różnica

Reklama

• Większość zwykła – jest osiągnięta, gdy więcej głosów oddanych w głosowaniu opowiada się za uchwałą niż przeciw. Głosy wstrzymujące się nie są uwzględniane.

• Większość bezwzględna – jest wtedy, gdy więcej niż połowa głosów oddanych w głosowaniu opowiada się za uchwałą (według definicji z art. 4 par. 1 pkt 10 k.s.h.). A więc w praktyce 50 proc. wszystkich głosów oddanych plus jeden głos.

Argumenty obu stron

Pierwszy pogląd ma swoje oparcie w... braku stanowczego (wyraźnego) uregulowania przez ustawodawcę większości potrzebnej do podejmowania uchwał przez radę nadzorczą. Skoro ustawodawca nie wprowadza wymogu określonej większości, to przyjąć należy, że nie preferuje surowszych warunków powzięcia uchwał niż zwykła większość głosów, a tym samym wymagana jest podstawowa, najprostsza, najłagodniejsza i najmniejsza (minimalna) większość. Zgodnie z tym poglądem wprowadzenie definicji legalnej bezwzględnej większości głosów w art. 4 par. 1 pkt 10 k.s.h. przy jednoczesnym braku definicji legalnej zwykłej większości głosów wcale nie oznacza, że tym samym ustawodawca przyjął bezwzględną większość głosów jako zasadę podejmowania uchwał w spółkach handlowych. Brak regulacji traktowany jest jako odstępstwo od surowszych regulacji przyjętych w odniesieniu do większości wymaganej przy podejmowaniu uchwał przez inne organy spółek kapitałowych.

Drugi pogląd znajduje swoje oparcie w wykładni historycznej. Zgodnie bowiem z art. 215 par. 1 zd. 2 kodeksu handlowego (poprzednika k.s.h.) uchwały rady nadzorczej spółki z o.o. zapadały bezwzględną większością głosów, chyba że umowa spółki stanowiła inaczej. Również art. 387 par. 1 zd. 2 kodeksu handlowego, regulujący podejmowanie uchwał przez radę nadzorczą spółki akcyjnej, stanowił, że uchwały zapadają bezwzględną większością głosów obecnych, chyba że statut stanowi inaczej. A zatem przewidziano tożsame rozwiązanie kwestii większości głosów potrzebnych do powzięcia uchwały rady nadzorczej zarówno spółki z o.o., jak i spółki akcyjnej.

Pogląd ten opiera się również na wykładni systemowej, jako że w obowiązującym stanie prawnym uchwały organów spółki kapitałowej zapadają co do zasady bezwzględną większością głosów. Dotyczy to zarządu spółki z o.o., zgromadzenia wspólników spółki z o.o., zarządu spółki akcyjnej, rady nadzorczej spółki akcyjnej oraz walnego zgromadzenia spółki akcyjnej. Z uwagi na powyższe proponuje się, aby przez analogię stosować art. 245 k.s.h., zgodnie z którym zasadę stanowi zapadanie uchwał zgromadzenia wspólników bezwzględną większością głosów (chyba że przepisy szczególne lub umowa spółki stanowią inaczej) lub art. 208 par. 5 k.s.h., zgodnie z którym uchwały zarządu spółki z o.o zapadają bezwzględną większością głosów lub art. 391 par. 1 k.s.h., na mocy którego uchwały rady nadzorczej spółki akcyjnej zapadają bezwzględną większością głosów, chyba że statut spółki akcyjnej stanowi inaczej. Niezależnie od tego, który z przepisów zostanie zastosowany per analogiam, oznacza to przyjęcie bezwzględnej większości głosów dla podejmowania uchwał rady nadzorczej spółki z o.o.

Propozycja

Z dwóch wyżej przedstawionych stanowisk moim zdaniem trafne jest drugie (wymóg bezwzględnej większości głosów), gdyż zwłaszcza w świetle wykładni historycznej, ale bez bagatelizowania wykładni systemowej, wyłania się obraz niedopatrzenia ustawodawcy, a nie celowego uregulowania większości w radzie nadzorczej spółki z o.o. w sposób odmienny od większości potrzebnych do podejmowania uchwał przez pozostałe organy spółek kapitałowych. Warto zauważyć, że zwykła większość głosów jest przewidziana przez ustawodawcę w k.s.h. wyłącznie w jednej sytuacji, tj. przy podejmowaniu uchwały walnego zgromadzenia spółki akcyjnej o umorzeniu akcji, ale tylko gdy na walnym zgromadzeniu jest reprezentowana co najmniej połowa kapitału zakładowego (por. art. 415 par. 4 k.s.h.), co dodatkowo przemawia za wyjątkowością zwykłej większości głosów. Ponadto nawet tak odosobnionemu uregulowaniu nie należy przypisywać doniosłego znaczenia, zważywszy na okoliczność, że umorzenie akcji wymaga obniżenia kapitału zakładowego. Co za tym idzie, uchwała o obniżeniu kapitału zakładowego jest podejmowana na tym samym walnym zgromadzeniu, na którym powzięto uchwałę o umorzeniu akcji, a do jej powzięcia potrzebna jest większość kwalifikowana aż 3/4 głosów (por. art. 360 par. 1 w zw. z art. 415 par. 1 k.s.h.).

Brak również racjonalnego uzasadnienia, by podejmowanie uchwał przez radę nadzorczą spółki z o.o. wymagało odrębnego traktowania w porównaniu do innych organów spółki z o.o. i spółki akcyjnej. Jeżeli ustawodawca zdecydowałby się na odstępstwo od rozwiązania historycznego (dotychczasowego) oraz od zasadniczo jednolitej zasady większości dla podejmowania uchwał w organach spółek kapitałowych, znalazłoby to swój wyraz w stwierdzeniu wprost, że uchwały rady nadzorczej spółki z o.o. zapadają zwykłą większością głosów. Z racji braku takiego ukształtowania przepisów dotyczących podejmowania uchwał przez radę nadzorczą spółki z o.o. można w tej kwestii dopatrywać się luki prawnej (niedopatrzenia ustawodawcy).

Wewnętrzne ustalenie na piśmie

Rozwiązaniem pozwalającym uniknąć w konkretnej spółce z o.o. sporów na temat wymaganej większości do powzięcia uchwał rady nadzorczej jest wprowadzenie postanowienia w umowie spółki lub w regulaminie rady nadzorczej, które jednoznacznie określałoby, jaką większością zapadają uchwały rady nadzorczej. Przy czym zaznaczyć należy, że poglądy w piśmiennictwie są w tej kwestii podzielone: albo dopuszcza się uregulowanie tej kwestii wyłącznie w umowie spółki, albo w umowie spółki lub regulaminie rady nadzorczej, albo wyłącznie w regulaminie rady nadzorczej. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wprowadzenie stosownego postanowienia w umowie spółki, gdyż jest ono rzadziej kontestowane niż skuteczność wprowadzenia takiego rozwiązania w regulaminie rady nadzorczej. Takie postanowienie mogłoby przewidywać, że uchwały rady nadzorczej zapadają albo zwykłą większością głosów, albo bezwzględną większością głosów, a nawet kwalifikowaną większością głosów (np. 3/5 czy 2/3). Jest to spójne z przyjęciem, że umowa spółki lub regulamin rady nadzorczej mogą ustanawiać inną większość niż przewidziana przez ustawodawcę, bez ograniczania tej kompetencji jedynie do wyboru pomiędzy dwiema większościami (zwykłą i bezwzględną). Regulamin rady nadzorczej określa jej organizację i sposób wykonywania czynności. Jego uchwalenie należy do kompetencji zgromadzenia wspólników, które może, ale nie musi go uchwalić, przy czym zgromadzenie wspólników ma możliwość upoważnienia rady nadzorczej do uchwalenia jej regulaminu (zob. art. 202 par. 6 k.s.h).

Potrzeba regulacji

Jednak optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia wszystkich spółek z o.o., usuwającym wszelkie wątpliwości, byłoby definitywne rozstrzygnięcie analizowanego zagadnienia przez ustawodawcę poprzez uchwalenie przepisu, który przewidywałby, że uchwały rady nadzorczej zapadają bezwzględną większością głosów, chyba że umowa spółki lub regulamin rady nadzorczej stanowi inaczej. Taki przepis z jednej strony prowadziłby do ujednolicenia większości potrzebnych do podejmowania uchwał we wszystkich organach spółek kapitałowych, a z drugiej w sposób elastyczny umożliwiałby modyfikację tej większości zgodnie z potrzebami konkretnej spółki z o.o.

Krzysztof Olszak, doktorant w Katedrze Prawa Handlowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego