Ustęp 4 tego przepisu stanowi zaś, że dozór można zastosować także wobec osoby, której wymierzono „dwie lub więcej niepodlegających łączeniu kar pozbawienia wolności, które skazany ma odbyć kolejno, nieprzekraczających w sumie jednego roku”.

Przepis ten można czytać na dwa sposoby: że suma orzeczonych kar nie może przekraczać roku, lub że wyroki mogą opiewać na karę dłuższą, ale sumować należy tylko te, które skazany w danej chwili ma odbyć. Kar odroczonych i tych, których wykonanie zawieszono, nie brałoby się pod uwagę.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie badał wcześniejsze postanowienie Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim, dotyczące wniosku skazanego S. na odbycie kary 5 miesięcy pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. Sąd odmówił, bo na S. ciążyły inne wyroki, a suma orzeczonych kar przekroczyła rok. Sąd drugiej instancji nie zgodził się z tym stanowiskiem. Jego zdaniem należało wziąć pod uwagę nie kary orzeczone, tylko te pozostałe do wykonania.

8,8 tys. osób objęto dozorem elektronicznym do końca czerwca 2012 r.

– Ratio legis ustawy było wdrożenie dozoru elektronicznego w stosunku do sprawców „drobnych przestępstw”. Celem było też zapobieżenie wzajemnej demoralizacji osadzonych czy zwiększeniu stopnia demoralizacji oraz społecznego poczucia bezkarności w związku z oczekiwaniem przez skazanego przez wiele miesięcy w kolejce do zakładu karnego – uzasadnił postanowienie sędzia Andrzej Olszewski, przewodniczący składu.

Zwracając sprawę do ponownego rozpoznania, zauważył, że sąd pierwszej instancji powinien zbadać, ile z orzeczonych kar podlega wykonaniu.

– Okoliczność ta ma zasadnicze znaczenie, skoro nie można wykonywać choćby kar odroczonych czy kar z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. Skoro tylko niektóre kary podlegają obecnie wykonaniu, to dopiero ich suma może być rozstrzygająca – podkreślił przewodniczący.

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, sygn. akt II AKzw 783/12.