Zamiast doświadczenia

Są jednak sytuacje, gdy KIO uznaje, że wiedzą i doświadczeniem można się dzielić w formie konsultacji. Tak stało się przy rozpoznawaniu odwołania dotyczącego przetargu, w którym wybrana ma zostać firma do nadzoru inwestorskiego i zarządzania budową obwodnicy Pszczyny.

Startujące konsorcjum samo nie ma wymaganego doświadczenia. Dlatego przedłożyło oświadczenie zagranicznej firmy, w którym ta zapewniała, że odda mu do dyspozycji swój potencjał. Jednocześnie jednak konsorcjum zaznaczyło w ofercie, że zamierza realizować zlecenie samodzielnie.

Katowicki Zarząd Dróg Wojewódzkich uznał to za sprzeczność. Jego zdaniem, jeśli konsorcjum chce korzystać z doświadczenia zagranicznej firmy, to musi zagwarantować jej udział w wykonaniu zamówienia. Jednocześnie zamawiający nie wykluczył konsorcjum z przetargu z powodu niespełnienia warunków, tylko odrzucił ofertę, uznając jej treść za niezgodną ze specyfikacją.

Skład orzekający nakazał powtórzyć ocenę ofert. W uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę, że sposób udostępnienia doświadczenia i wiedzy w każdym przetargu należy badać indywidualnie. W tym akurat nie musi on wiązać się z bezpośrednim zaangażowaniem w realizację zlecenia.

Nadzór to nie budowa

– Ze względu na rodzaj przedmiotowego zamówienia, główny ciężar jego należytego wykonania opiera się na osobach, które będą je realizowały, ich wiedzy i doświadczeniu w zakresie nadzorowania prawidłowego przebiegu budowy, odbioru robót i rozliczeń.

Istotne wsparcie dla wykonawcy mogą zatem stanowić same konsultacje ze strony podmiotu udostępniającego, przez wyznaczone osoby, które posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie w deklarowanym zakresie – technologii robót budowlanych – uzasadniła wyrok przewodnicząca poszerzonego ze względu na wagę problemu składu orzekającego Barbara Bettman.

Jednocześnie zauważyła, że ocena mogłaby być odmienna, gdyby przetarg dotyczył robót budowlanych, zwłaszcza złożonych inwestycji.

– W takim przypadku udostępnienie wiedzy i doświadczenia podmiotu trzeciego, bez jego bezpośredniego udziału jako podwykonawcy w wykonaniu przynajmniej oznaczonego odcinka robót, może okazać się niewystarczające dla udowodnienia zamawiającemu, że wykonawca w sposób realny będzie dysponował udostępnionym zasobem, także w odniesieniu do wiedzy i doświadczenia – zaznaczyła przewodnicząca.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 426/12.