Znak drogowy zakaz zatrzymywania – o ile nie ma pod nim tabliczki, że nie dotyczy chodnika – obowiązuje zarówno na jezdni, jak i na chodniku – przypomniał wczoraj Sąd Najwyższy. Zdaniem sędziów tak jest nawet wtedy, gdy chodnik jest wystarczająco szeroki do tego, by bez przeszkód zatrzymał się tam samochód.

Wczorajsze orzeczenie zapadło w sprawie sędzi z Gdańska, która parkowała przed siedzibą sądu w tym mieście, stawiając samochód na chodniku. Chodnik ma tam około 5 metrów szerokości, więc zaparkowany samochód nie blokował przejścia przechodniom. Pozostawało tam wymagane przepisami 1,5 metra szerokości dla pieszych. Jednak w tym miejscu jest ustawiony znak drogowy – zakaz zatrzymywania.

Z uwagi na to, że sędziowie nie mogą odpowiadać przed sądem za wykroczenia, sprawą zajął się sąd dyscyplinarny. Zarzucono sędzi uchybienie godności sędziego przez popełnienie wykroczenia drogowego. Sprawa trafiła w końcu do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który uniewinnił sędzię od tego zarzutu, uznając, że przepis prawa o ruchu drogowym pozwala parkować na chodniku – o ile pozostawi się 1,5 metra na ruch pieszych. Rzecznik dyscyplinarny zaskarżył ten wyrok. Wczoraj sprawą zajął się SN i uchylił wyrok uniewinniający sądu niższej instancji. SN podkreślił, że znak z zakazem zatrzymywania się dotyczy także chodnika. Znaki drogowe obowiązują na drodze. Droga natomiast to jezdnia oraz chodnik.

Zgodnie z przepisami ustawy – Prawo o ruchu drogowym zatrzymanie lub postój na chodniku jest możliwy kołami jednego boku lub przedniej osi po spełnieniu kilku warunków. Na danym odcinku nie może być ustawiony znak zakazu postoju lub zatrzymywania się. Przestrzeń pozostawiona pieszym na chodniku nie może być mniejsza niż 1,5 metra.