« Powrót do artykułu

Dobry prawnik powinien mieć społeczne podejście

Studia muszą dawać podbudowę teoretyczną. Nie sprowadzają się do nauki pisania podań - wyjaśnia Tomasz Giaro wybrany na dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego na kadencję 2016–2020.

prawnik; adwokat

żródło: ShutterStock

Jest coraz trudniej o zatrudnienie w dużych, dobrych kancelariach, chociaż wybitny prawnik zawsze się przebije

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • czego oni uczą na tym prawie? :)))(2016-06-25 14:24) Zgłoś naruszenie 102

    Kierunek prawo to musi być kompletne DNO. Profesura na tym kierunku przez 5 lat uczy studentów, żeby na koniec stworzyć produkt z uprawnieniami do występowania przed sądem analogicznymi jak absolwent podstawówki. Toż przed sądem występują z dobrym skutkiem same strony. Ustawodawca natomiast takie same uprawnienia w sądzie daje ludziom bez żadnego wykształcenia jak i magistrom prawa. To samo świadczy jak "racjonalny ustawodawca" wysoko ocenia pracę profesorów na wydziale prawa. Żeby nie było tak różowo :)), to znaczna część profesorów trzyma stronę korporacji prawniczych, które twierdzą, że absolwenci na studiach nie nauczyli niczego. To dopiero robienie .......... do swojego ogródka. p.s. Od razu uprzedzę atak. Praktyka też nie ma żadnego znaczenia, bo gdyby tak było, to prawnicy z praktyką mogliby być pełnomocnikami. A nie mogą. To znaczy, że studia nie przygotowują do zawodu wcale. Jedynie kilka godzin wykładów korporacyjnych oraz praktyka u patrona-konkurenta tworzy nowego nadczłowieka z pełną zdolnością sądową. :)))))

    Odpowiedz
  • Korporacje mają za nic uniwersyteckie kształcenie(2016-06-26 08:42) Zgłoś naruszenie 60

    W świetle korporacyjnych twierdzeń, magister prawa nie jest prawnikiem. Np. Jarosław Kaczyński - mimo, że ukończył prawo, mimo, że jest prawotwórcą - dla korporacji nie jest prawnikiem. Zajmował się wiele lat prawem pracy - ale dla ewentualnego klienta, według korporacji stanowi zagrożenie. Co innego absolwent aplikacji. Ten żadnego zagrożenia nie stanowi, bo przecież miał 14 godzin wykładów z prawa pracy. I dwa razy był w sądzie pracy.... na widowni.

    Odpowiedz
  • POmyleniec(2016-06-25 11:39) Zgłoś naruszenie 42

    Bzdura . Nasz wodz Donald nauczył Nas zero tolerancji ,zero społecznictwa ,zero emerytur -kradniemy wszystko.

    Odpowiedz
  • brawa dla profesorów(2016-06-26 11:10) Zgłoś naruszenie 00

    Magister prawa - to dla państwa człowiek bez wykształcenia. Dowód: PSL-owiec po PRAWIE KANONICZNYM, robi sobie jakiś tam doktorat z prawa i zostaje szefem prokuratorii generalnej. Skoro po prawie kanonicznym, nie mającym nic wspólnego z prawem polskim wystarczy doktorat żeby dostać się do korporacji - to znaczy, że studia prawnicze są po nic.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!