« Powrót do artykułu

Słowik: Sejmowa większość grozi głupawką

Dobro narodu? Ważne, ale nie kluczowe. Demokracja? Szalenie istotna, ale nie najważniejsza. Co jest na pierwszym miejscu? Konstytucja! I niektórzy pomyślą w tym momencie, że czepiam się nowej władzy. Bynajmniej! Ja tylko powołuję się na pana posła Stanisława Piotrowicza.

Patryk Słowik

żródło: DGP

Patryk Słowik

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • Murdock(2015-12-23 15:54) Zgłoś naruszenie 14

    Dobro narodu? Ważne, ale nie kluczowe. Demokracja? Szalenie istotna, ale nie najważniejsza. Co jest na pierwszym miejscu? Konstytucja!" Brzmi niby racjonalnie i tylko że to niestety prowadzi to do patologii jaką jest zabieranie oszczędności Polaków przez państwo, mowa tutaj o transferze z OFE. Niby mamy gwarancję że te pieniądze zostaną zwrócone ale równie dobrze może stać się tak że to będzie za 30 lat, inflacja pochłonie większą cześć tej kwoty a ludzie będą mieli wypłacane np. 10 % z wartości pierwotnych środków bo państwa nie będzie stać na waloryzacje. Wtedy każdy będzie musiał pogodzić się z takim stanem rzeczy bo co może zrobić państwu? Zawsze przecież mogą usprawiedliwić się tym że dobro narodu nie jest najważniejsze i że demokracja również nie jest najważniejsza tylko stan kasy państwa. OFOwicze pozwali ówczesny rząd za przejęcie ich pieniędzy i przegrali. Ludzie którzy domagali się waloryzacji wpłat na książeczkach mieszkaniowych zakładali sprawy i również je przegrywali. Teraz cześć z nich ma wypłacane np. 10 tys. z 150 tys zł (to wartość obecnych pieniędzy) i na więcej nie mogą liczyć a w kolejce czeka jeszcze ok. milion 200 tys. książeczek mieszkaniowych i nie wiadomo kiedy zostaną spieniężone. W praktyce to wygląda niestety tak że ludzie wybierają sobie polityków którzy są opłacani z ich podatków po to żeby np. mogli ich w przyszłości okraść. Demokracja istnieje w naszym kraju tylko teoretycznie i było tak już wcześniej a nie dopiero wtedy kiedy do władzy doszedł PIS. Prawo stoi po stronie rządów i polityków, tak samo Trybunał Konstytucyjny więc nie wiem dlaczego ludzie tak zaciekle go bronią. To trochę tak jakby niewolnik bronił swojego właściciela albo ofiara broniła oprawcy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!