« Powrót do artykułu

Mąż alkoholik jest właścicielem mieszkania. Czy może eksmitować żonę, która złożyła pozew o rozwód?

Mąż pani Danuty często wraca do domu pod wpływem alkoholu i ma wtedy niekontrolowane napady agresji. – Chcę złożyć pozew o rozwód – mówi nasza czytelniczka – ale wiem, że takie sprawy trwają bardzo długo. Boję się, jak zareaguje mąż, gdy wróci do mieszkania pijany i zobaczy wezwanie na rozprawę. Co gorsza, lokal jest jego własnością. Czy sąd może go eksmitować – pyta pani Danuta

alkohol, wódka, piwo

żródło: ShutterStock

Temu, kto znęca się nad osobą najbliższą, grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • Wujek Dobra rada(2015-08-07 23:31) Zgłoś naruszenie 10

    Niech Danuta się wyprowadzi... Najprostsze rozwiązania są najlepsze...

    Odpowiedz
  • Fankobiet(2015-08-08 23:33) Zgłoś naruszenie 00

    Piękny artykuł ... czy w związku z powyższy normalnie myślący facet powinien angażować się w związek. Zniechęcajcie dalej ... jako co nieco posiadający facet ... kierowany miłością ... już pragnę przygarnąć pod swój dach niewiastę.

    Odpowiedz
  • Ulia(2015-08-10 23:47) Zgłoś naruszenie 01

    Wyrzucenie kogoś z mieszkania nie jest prostą sprawą. Na szczęście i niestety, zależnie od sytuacji. Prawnie wygląda to tak, że można domagać się eksmisji kogoś, kto w sposób rażący narusza spokój reszty domowników, bez względu na to czy jest on właścicielem czy tylko najemcą. W praktyce jednak nie zawsze się to sprawdza... Żeby kogoś wyrzucić trzeba zapewnić mu lokal zastępczy, a o ten niełatwo. Poza tym potrzebni są świadkowie, udokumentowane interwencje policji, niebieska karta, wywiad wśród sąsiadów itp., itd... Często maltretowana kobieta nie jest w stanie przejść takiej drogi i po prostu się poddaje. Ja sama męczyłam się z mężem alkoholikiem kilka lat. Nie było mocnych - opieka bezradnie rozkładała ręce, policja przymykała go na chwilę. Powiedział, że nie on się wyprowadzi (kłamał w sądzie, że nie ma dokąd) ale ja z dziećmi bo zamieni nasze życie w piekło. W końcu pomogli mi sąsiedzi - nastraszyli go i wyprowadził się w ciągu tygodnia. Minął rok a ja dopiero dochodzę do siebie.

    Odpowiedz
  • Szary człowiek (2020-02-18 16:46) Zgłoś naruszenie 00

    Totalna bzdura alkoholik we własnym domu jest bezkarny jestem dorosły mój ojciec jest alkoholikiem od 4 lat moja mama zgłasza ojca do różnych instytucji odpowiedź jest zawsze ta sama sam musi się leczyć nikt go nie zmusi do leczenia i tak w kółko

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!