Studia prawnicze to nie tylko teoria. 5 przykładów zajęć praktycznych

W powszechnym przekonaniu studia prawnicze dostarczają wiedzy teoretycznej. Problem zaś jest z praktyką. Absolwent po 5 latach nauki co prawda – o ile pilnie się uczył – zna przepisy, ale nie potrafi ich zastosować. Nie mówiąc już o czynnościach, których wymaga się od prawników, a nie opierają się jedynie na napisaniu pisma procesowego. Weryfikacja oferty dydaktycznej choćby Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego pokazuje, że jeśli tylko student chce więcej dowiedzieć się o praktycznym wymiarze zawodu, który miałby w przyszłości wykonywać – to ma taką możliwość.

  • Szczególnie aktywna w oferowaniu zajęć o wymiarze praktycznym jest Katedra Kryminalistyki. Jej wizytówką jest projekt CSI: Warsaw. Studenci wcielają się w śledczych, którzy dostają zgłoszenie o zdarzeniu i muszą się udać we właściwe miejsce. I tym miejscem nie jest sala dydaktyczna na uniwersytecie, lecz często oddalony o dziesiątki kilometrów od Warszawy opuszczony dom. W toku zajęć CSI: Warsaw studenci uczą się zabezpieczać ślady, przesłuchiwać świadków, a także – co może najważniejsze – łączyć fakty. Same zajęcia niewiele odbiegają od tego, co można zobaczyć w przyzwoitych filmach kryminalnych.
  • Dla chętnych wrażeń trochę innego rodzaju WPiA UW oferuje zajęcia typu moot court. W toku semestru studenci otrzymują kilka spraw, a ich zadaniem jest właściwie przygotować się do roli adwokatów, prokuratorów i sędziów. Uwieńczeniem starań są symulowane rozprawy, które odbywają się w prawdziwych salach sądowych. Oskarżeni czy świadkowie są tak dobierani, aby uczestnicy zajęć poznawali ich dopiero w toku semestru.
  • Któż nie marzył o zobaczeniu rozkładających się zwłok? Zajęcia z medycyny sądowej dla wielu osób okazały się ciekawym doświadczeniem, a dla innych – przestrogą przed wybraniem danej ścieżki zawodowej.
  • - Jak mi się podobało? Niesamowicie zmarzłem, nastałem się bez sensu, że aż mi nogi odpadają. Nie wiem, po co to wszystko – mówi Marcin, który uczestniczył przed dwoma laty w zajęciach z praktyki policyjnej. Oprócz spotkań z policjantami, studenci mieli również okazję spędzić z nimi jedną lub kilka zmian.  Rzeczywistość znacząco odbiega od filmowych realiów. Ale to chyba dobrze, że już na studiach można się tego dowiedzieć.
  • Studenci mają możliwość również przyczynić się do rozwoju tzw. Kliniki Prawa. Jak wskazują jej opiekunowie na stronie internetowej, Klinika Prawa stwarza studentom okazję do uzyskania praktycznych umiejętności w zakresie udzielania porad klientom i rozwiązywania problemów prawnych. Studenci skupieni w studenckiej poradni świadczą bezpłatnie pomoc prawną osobom w trudnej sytuacji majątkowej. Tym samym można połączyć przyjemne z pożytecznym.
statystyki

Komentarze (1)

  • ....muszki, będzie wiosna....(2014-11-10 19:47) Zgłoś naruszenie 00

    A po ukończeniu studiów prawniczych okazuje się, że otrzymujemy według naszego ukochanego państwa... człowieka bez żadnych kwalifikacji zawodowych, który w zakresie możliwości bycia prawnikiem ma uprawnienia jak absolwent trzech klas szkoły podstawowej. A może nawet i jednej, jeśli ten nauczył się podpisywać.
    W dodatku podobno są to studia zupełnie zbędne, bo ponoć wszystkiego uczy się na 3-letniej aplikacji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!