« Powrót do artykułu

Poczta Polska uderza w prawników

Operator łata dziury po przegranym przetargu na dostarczanie przesyłek z sądów i prokuratur. Od 1 marca za duplikat nadania przesyłki poleconej zamiast, jak dotychczas, 3,69 zł każe płacić 20 zł, a więc ponad 5,5 razy więcej.

Potwierdzenie nadania przesyłki poleconej

żródło: DGP

Potwierdzenie nadania przesyłki poleconej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (28)

  • Nówka(2014-03-05 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    Nieudolność biurokratyczna w naszym kraju jest PORAŻAJĄCA ...Co wymyślą, to tylko na ..gorsze! Matoły zarządzją nami i tyle..

    Odpowiedz
  • Abab(2014-03-05 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    Sadu nie interesują ani kody nadawcze i śledzenie przesyłek czy tez potwierdzenia SMS- em- więc bez sensu jest wskazywanie tych możliwości w sadzie ma być orginal tak nakazuje przepis - a interes w zlikwidowaniu takich procederze ma każdy z nas bo przecież oczywistym jest ze za nasze listy nie moze płacić obsługujący nas adwokat czy radca będzie trzeba niestety wiecej zapłacić

    Odpowiedz
  • Anna(2014-03-12 12:19) Zgłoś naruszenie 00

    Poczta Polska jest przedsiębiorstwem PAŃSTWOWYM.
    Tymczasem Minister Sprawiedliwości, przedstawiciel rządu tegoż PAŃSTWA, urządza przetarg na czynności, w których PP ma monopol. Czysty idiotyzm jak zawsze w Polsce.
    Oto Minister robi konkurencję WŁASNEMU przedsiębiorstwu.

    Druga sprawa - czy PRZED WOJNĄ były prywatne poczty???

    Oczywiście NIE!

    Była tylko PAŃSTWOWA POCZTA POLSKA - a był to przecież kraj kapitalistyczny jak najbardziej!

    Ale w NORMALNYM KRAJU rządy nie próbują prywatyzować przedsiębiorstw państwowych określanych jako strategiczne!

    Niech się jeszcze tusko-ministry wezmą za sprywatyzowanie Wojska Polskiego, a potem już będziemy mogli poddać się Rosji.
    Albo Niemcom, co kto woli.

    Gospodarczo i tak już nas nie ma, wszystkie firmy są zachodnie, nie nasze.
    Co mi z tego, że nam rośnie mityczne PKB, jak zyski za granicę płyną!

    Odpowiedz
  • Ja(2014-03-06 14:16) Zgłoś naruszenie 00

    W artykule mowa,że nie można zrobić zdjęcia potwierdzenia nadania , bo są dwie strony - w takim razie pozostaje nagrywanie filmiku z obracania na drugą stronę potwierdzenia nadania ...

    Odpowiedz
  • Agnieszka Przybyła-Kotwicka(2014-03-06 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Stwierdzam, że chyba nie rozumiem problemu, albo mam inne doświadczenia niż koledzy z branży. Jestem radcą prawnym. Zawsze gdy wysyłam korespondencję do pełnomocnika strony przeciwnej listem poleconym lub za potwierdzeniem odbioru, to następnie do sądu wysyłam tylko kserokopię potwierdzenia nadania, która jest przeze mnie potwierdzona za zgodność z oryginałem na podstawie art. 129 k.p.c. Nigdy mi tego w sądzie nie zakwestionowano. Nigdy nie brałam z Poczty duplikatu. Szczerze powiem, że nawet mi to do głowy nigdy nie przyszło. Dodatkowo Pan Mec. Dębowski wskazał, że najpierw wysyła powiedzenia nadania a później pismo. Nigdy nie praktykowałam takiego rozwiązania zawsze wysyłam pismo do sądu i od razu dołączam do niego potwierdzenie nadania potwierdzone za zgodność z oryginałem.

    Odpowiedz
  • Don Wasyl(2014-03-05 21:20) Zgłoś naruszenie 00

    To ta nowoczesność która wkroczyła wraz z komputerami na poczty. Średniowiecze.

    Odpowiedz
  • Autor(2014-03-05 19:36) Zgłoś naruszenie 00

    Może należy wymienić wszystkich wprost po nazwisku tych "inteligentnych inaczej" (aby wprost konkretniej nie nazywać) co jawny sabotaż najprawdopodobniej w celu doprowadzenia do całkowitej upadłości Poczty Polskiej w ten przemyślany planowy i perfidny sposób organizują?

    Odpowiedz
  • wieloszczet(2014-03-05 15:36) Zgłoś naruszenie 00

    ONI zatrudniają wielu pracowników, a to krewni, przyjaciele znajomi i stare towarzystwo. Na bruczek ?? A gdzież tam, nie po to socjalizm obalali. Teraz chcą , żeby było lepiej, a kto za to zapłaci, nie rozumieją, myślą o PT Klientach, jak o wrogach, których trzeba obedrzeć. Prywatyzować toto szybko, zanim zaczną głodowe marsze, jeszcze sami sobie zrobią krzywdę, a zapłaty zażądają od ZUS. PRYWATYZOWAĆ, to jedyne rozwiązanie na lata. A takich "poczt" powinno być 20.

    Odpowiedz
  • okradziony(2014-03-05 13:10) Zgłoś naruszenie 00

    Teraz sądy są pozbawione możliwości skutecznego doręczenia przesyłki. Oszustowi, który ma szwagierkę z punktem doręczeń nikt wezwania nie doręczy, bo go nigdy nie ma w domu, chociaż jest. Po ustawowym czasie korespondencja sadowa wróci do sadu, a ten podejmie stosowne kroki, np. wyśle komornika. Komornik stwierdzi, że w okazałej willi oszust nie mieszka, tylko w komórce obok. Ścigam kogoś w rodzaju słynnego oszusta gastronomicznego Geslera,z Warszawy, z którym nikt nie może sobie poradzić. W tym państwie wszystko się robi pod przekręty.

    Odpowiedz
  • kv(2014-03-05 12:57) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli co się okazuje niewarto brać adwokata i radcy do sprawy, bo to tylko przedłużenie postępowania ..
    Trzeba było wprowadzić doręczenia elektroniczne i pełne elektriczne akta sądowe . Odciąć się tym samym od hegemonii PP i PGP.

    Odpowiedz
  • Mario(2014-03-05 12:48) Zgłoś naruszenie 00

    Polska Grupa Pocztowa to jedno Wielkie Nieporozumienie ... list sądowy nadany w poniedziałek powinien być już u mnie na drugi dzień a ja co dostałem, awizo po czwartym dniu i adres mhhhh i teraz bądź mądry człowieku gdzie on jest. Sprawa sądowa poufna a za pewne leży gdzieś pod ladą u sklepowej. Poczta Polska jaka jest to jest ale to instytucja jak dla mnie z 100% zaufaniem. !!!

    Odpowiedz
  • asystentka(2014-03-05 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    Hmm, może ja się nie znam, ale czy nie wystarczy skan z pocztowej książki nadawczej? Poza tym, jeżeli drukuje się potwierdzenia nadania w pdf to i tak wszystko jest na jednej stronie i można normalnie zdjęcie zrobić.

    Odpowiedz
  • kwakwa(2014-03-05 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    metody POczTy SA - spólka ta podaje sie za organ administracji państwojej -powołując sie na KPA - "decyzję" w ydaje zamiast w terminie 14 dni - to w terminie 5-ciu miesięcy .OTO PRAWO.powiadamiam prokuraturę.

    Odpowiedz
  • regelaw(2014-03-05 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczyłoby podawanie w piśmie do sądu numeru przesyłki, więcej niż oświadczenie, mniej niż kopia, a można sprawdzić przez stronę odbiór przesyłki.

    Upadną urzędy pocztowe, w pobliżu agencji, znajdujących w marketach, często jest tez ksero, kopia jest za 20-40 groszy, podbija się pieczątką za zgodność i wkłada do koperty. To jest wyjście parktyczne, ale wystarczyłby właśnie sam numer przesyłki

    Odpowiedz
  • MARIUSZ(2014-03-05 08:38) Zgłoś naruszenie 00

    To mi się podoba : Poczta tzw Polska wykrwawia się !
    Jeszcze kilka podwyżek i zdechnie ten anachroniczny bękart publicznego operatora który już ratuje się sprzedażą kondomów.
    WIEC NIECH ŻYJE POLSKA GRUPA POCZTOWA !!!

    Odpowiedz
  • hiena(2014-03-05 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    Mam plakac nad niedola adwokatow? Hahaha. Cry me a river.

    Odpowiedz
  • k(2014-03-05 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    Tamtym z InPost jak pisali rozdali czy rozdają setki tysięcy, miliony i nikt jak dotąd nie ponosi żadnej odpowiedzialności, ci z poczty robią co chcą, w ogóle ci co „wymyślili” ten nieżyciowy i nieprzydatny przepis 132 § 1 KPC (nie ma żadnego wpływu na bieg-szybkość sprawy itp. a nawet je opóźnia, szukają doręczenia, zadają głupie pytania itp.), poczta , inpost bez kser, trzeba „biegać tam i powrotnie”, a na to już coraz mniej siły choć „sport to zdrowie mówią”, ale nie w takim wydaniu, podobnie chyba można ocenić 89§ 1 odpis pełnomocnictwa dla strony przeciwnej, szkoda ubywających pięknych polskich lasów, lepiej wycieczki dla dzieci i może zakładowe do nich organizować, póki jeszcze są, zamiast marnie w większości egzystującym, zmęczonym życiem i schorowanym rodzicom zadawać zadania do odrobienia za lub z dziećmi, nauczyli się „g” !, czy trzeba chodzić w marmurach i po marmurach za gigantyczne sumy, siedzieć w „wypasionych” pokojach - nauczyli się pazerni, niech honorowo oddają stołki, wypier., jak zwał tak zwał, nie ma na to żadnej siły jak widać, jedynie „dopier.” innym potrafią. Jak nie potrafią nic dobrze zrobić a na to wygląda, korespondencję rozbudowane finansowane przez państwo organy niech doręczają, lepiej ludzi zatrudnić, by zarabiali, może również ustanowić 3 tysiące lub więcej parlamentarzystów po ok. 1000 złotych z wynagrodzeniem, może lepsze prawo zatwierdzą, życiowe dla obywateli tego kraju, członka UE ! , często poseł lub senator z reguły już milioner „najwyższa władza”w tym kraju coś sobie pisze lub jego zdaniem „ociemniałym” raczej a przekręty na wielkie sumy się kręcą niby się nie da albo nie wyszoło za setki tys. lub miliony a za marne kwoty ma wszystko być idealnie a potem cisza i zadowoleni...

    Odpowiedz
  • m(2014-03-05 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    w roku 2013 nadawałam na poczcie list polecony do sądu z poświadczeniem odbioru w ostatnim dniu zakreślonego przez sąd terminu, około godz.23.30 Spytałam czy zachowany zostanie termin dostarczenia jej do sądu ,pani na poczcie odpowiedziała, że sąd ma możliwość sprawdzenia w ich systemie o której godzinie dostarczono przesyłkę . Oddanie innym operatorom przesyłek sądowych bez pewności,że zostaną doręczone prawidłowo jest nieporozumieniem .Ufam ,że sprawa zostanie naprawiona i Poczta Polska z powrotem zajmie się tym tematem . Szkoda ,że" bez strzału" oddano temat nie przygotowanemu operatorowi bazującym m.inn. na Ruchu po którym została jedynie nazwa a sieć jest dawno oddana podmiotom gospodarczym nie identyfikującym się z misją ruchu utworzonego w 1918r po odzyskaniu niepodległości Polski .Mnie Poczta Polska kojarzy się z brakiem uległości i walką jak w 1939r .

    Odpowiedz
  • zwykły klient(2014-03-05 09:35) Zgłoś naruszenie 00

    to paradoksalne ale w InPoście po prostu śmierdzi komuną, nie dalej jak wczoraj, facet nie potrafi wystawić faktury bo ten który potrafi jest na szkoleniu. Inny przypadek przychodzę, Pan nerwowo szuka listu do mojego awizo po czym stwierdza abym poczekał a on obsłuży resztę kolejki. Za kilka minut stwierdził że listu nie może znaleźć. Stwierdził że będzie szukał i że do mnie zadzwoni. Telefonu zero. Do tego odbiranie listów w punktach prowadzonych "przy okazji" i w godzinach pracy np. warzywniaka czy kosku jest baaaardzo uciążliwa w przeciwieństwie do poczty gdzie w przyzwoitych warunkach można to zrobić do godz. 20 lub całodobowo. Teraz na inpost tracę dwa razy więcej czasu. Ludzie czy wy nie widzicie że to wbrew pozorom właśnie w INPOŚCIE ŚMIERDZI KOMUNĄ, TOTALNA DEZORGANIZACJA I KOMPROMITACJA. Lata miną zanim oni się nauczą tej roboty i urządzą placówki na poziomie poczty. Oczywiście Polak musi narzekać na to co ma. Za jakiś czas będzie psioczył na InPost...

    Odpowiedz
  • pocztowiec(2014-03-05 09:31) Zgłoś naruszenie 00

    To klienci są winni - tak wychowali pocztę. Zaaakeptowali tzw. priorytet. Jak krowa, która też się nie buntuje. Co to jest "PRIORYTET ? - tak powinna iść normalna przesyłka. W praktyce: "te listy zabrać, a ten worek z listami może jeszcze kilka dni poleżeć" tak to funkcjonije. Teraz biedna poczta ponosi dodatkowe koszty za dwustronne drukowanie nowego dowodu nadania. Jakaś ""krowa" za to zapłaci i jeszcze za PRIORYTET też.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!