« Powrót do artykułu

Głosowanie tylko korespondencyjne, nie będzie lokali wyborczych. PiS złożył w Sejmie projekt ustawy

Będzie można głosować korespondencyjnie, nie trzeba będzie chodzić do lokalu wyborczego, bo nie będzie lokali wyborczych - powiedział w czwartek wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany, czy PiS zamierza wnieść poprawkę do projektu ustawy ws. głosowania korespondencyjnego.

wybory parlamentarne 2019 2

żródło: ShutterStock

Posłowie PiS złożyli we wtorek w Sejmie projekt ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w tych wyborach możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom. Sejm ma zająć się projektem w piątek.

statystyki

Komentarze (4)

  • ABC(2020-04-02 15:22) Zgłoś naruszenie 90

    Terlecki. "Będzie można głosować korespondencyjnie, nie trzeba będzie chodzić do lokalu wyborczego, bo nie będzie lokali wyborczych", a listy należy przesłać na adres: ul.Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa .

    Odpowiedz
  • realista(2020-04-02 11:59) Zgłoś naruszenie 81

    Wybory to pewien proces, a nie tylko akt głosowania. PiS robi Polakom wodę z mózgów. Ten proces rozpoczyna się z chwilą ogłoszenia wyborów, a kończy się komunikatem PKW i orzeczeniem SN. Sam fakt złożenia głosu w takiej czy innej formie, to tylko jedna z czynności w procesie wyborczym. Ten proces został zachwiany epidemią a niektóre jego elementy takie jak kampanie wyborcze kandydatów zatrzymane. Tak więc niezgodność z Konstytucją jest tu oczywista. Parcie przez PiS, a konkretnie przez prezesa partii do zmuszenia Polaków do wykonania aktu głosowania 10 maja wynika z oceny, że to ostatni moment, aby kandydat zjednoczonej prawicy mógł wygrać. Bo nie ulega wątpliwości, że z chwilą ustąpienia epidemii i trwającego wciąż kryzysu gospodarczego, rządzący będą się musieli wytłumaczyć z coraz bardziej widocznych zaniedbań na polu ochrony zdrowia, jak i braku adekwatnej do sytuacji reakcji ratującej upadający system gospodarczy. Większe wsparcie dla gospodarki mogłoby być tylko wtedy, gdyby dawało PiSowi wyraźne efekty sondażowe i wyborcze. Wyprodukowana przez rządzących armia ok 5 mln nieaktywnych zawodowo niewiele by na tym bezpośrednio skorzystała, bo żyje z "plusów" i zasiłków, a to są głosy wyborcze. Dlatego PiS tak wzbrania się przed wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, który by spowodował, że po pierwsze zapominamy na czas trwania o wyborach, a po drugie decyzje rządzących powodujące straty i szkody firm i obywateli należy zrekompensować odszkodowaniami. Wyrównywanie tych strat (odszkodowania dla firm i obywateli) po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego trwałoby latami i skutkowałoby tym, że w budżecie nie byłoby kasy na kupowanie głosów wyborców. Dla populistów to tragedia, bo jak tu wygrywać wybory, kiedy nie można dać 13, 14 czy 15 tzw. emerytury przed wyborami? Reasumując celem PiS jest zadziałać tak, aby władzy nie utracić a za szkody i złe przygotowanie państwa do walki z epidemią i zapaścią gospodarczą obarczyć możliwie jak najbardziej opozycję.

    Odpowiedz
  • wyborca(2020-04-02 11:30) Zgłoś naruszenie 50

    A ja chcę iść do lokalu???????

    Odpowiedz
  • wnerw(2020-04-02 18:07) Zgłoś naruszenie 50

    Jak oni (PIS) wyobrażają sobie liczenie takich głosów? Proces weryfikacji osoby podpisu itp. Słyszałem że karty do głosowania będą wrzucane do skrzynki pocztowej bez poświadczenia odebrania! Każdy sobie wypełni ile będzie chciał albo skopiuje w liczbie potrzebnej. Jeśli do złożenia podpisu wystarczy imię nazwisko PESEL i podpis to pole do nadużyć jest ogromne. Znacznie większe niż to które krytykowało PiS jak wykreślało z ustawy ten sposób głosowania. Białoruś przy tym to przykład demokracji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!