« Powrót do artykułu

Od publikacji artykułu do pozwania dziennikarza mogą upłynąć bardzo długie lata

Telefon. W słuchawce: „pozwano nas. Artykuł powstał kilka lat temu, nikt nie żądał nawet sprostowania. Teraz nas pozywają/oskarżają. Czy to przypadkiem nie przedawnione? Dlaczego mamy odpowiadać po tak długim czasie?”.

prasa, media, gazety

żródło: ShutterStock

Wielu dziennikarzy, nawet z dużych, ogólnokrajowych redakcji, nieustanie zadaje mi te pytania. Wniosek? Nie wiedzą, jak wygląda kwestia odpowiedzialności za słowo w czasie. Jako wieloletni dziennikarz i adwokat dostrzegam potrzebę omówienia tego zjawiska.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!