« Powrót do artykułu

Brakuje chętnych do pracy w sądach. Mimo podwyżek

Nie będzie przyspieszenia w funkcjonowaniu sądów dopóki nie staną się one atrakcyjnym miejscem pracy. Podwyżki to za mało – zmienić się musi sposób przydzielania etatów urzędniczych

żródło: DGP

Ile zarabiają w sądach pracownicy obsługi administracyjnej poszczególnych apelacji (zł)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (56)

  • Lester Bunham(2020-02-19 08:36) Zgłoś naruszenie 6527

    W roku 2006, kiedy to obroniłem tytuł mgr prawa, wszedłem pełen nadziei na rynek pracy. Po odbyciu obowiązkowego stażu absolwenckiego, dostałem pracę w Sądzie jako asystent sędziego. Tak udało mi się pracować łącznie z czterema sędziami. Takiego pomiatania, brak szacunku, braku kultury własnej i organizacyjnej nie zaznałem już nigdy więcej w swoim życiu zawodowym, a szukałem swojego miejsca dość długo. Dziś, co prawda mam zawodową styczność z prawem, chociaż nie taką o jakiej marzyłem kończąc studia, ale nie żałuję. Żałuję tylko każdego dnia spędzonego wśród tych podłych, zakłamanych i nadętych ludzi, uważających się za nadzwyczajną kastę. Warunki pracy w sądach urągają wszelkim standardom, powiedzieć, że jest to prywatny folwark frustratów to nic nie powiedzieć.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Nie mai nie będzie(2020-02-19 09:31) Zgłoś naruszenie 478

    Sprawa jest prosta. W "wyścigu płac" Lidl i Kaufland prowadził o 700zł. Teraz Sądy dostały podwyżki... I Lidl i Kaufland "prowadzi"... o 900zł. Ale spoko Inflacja też prześcignęła podwyżki. Na koszyku realnym 13,2%.;) I oto przyczyna, dla której nie ma pracowników. No i jest druga przyczyna: ZORGANIZOWANY PAŃSTWOWY HEJT wymierzony w Sądy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sr(2020-02-19 10:19) Zgłoś naruszenie 400

    Problem z pracą w sądzie jest taki, że nie ma tam ścieżki awansu (i podwyżki). Można się zatrudnić jako sekretarz albo asystent i siedzieć tak do emerytury. Nie ma możliwości awansu na wyższe stanowisko z tych stanowisk. A skoro tak, to po co się starać, jeździć na szkolenia, wykazywać, przykładać się do pracy, itp., skoro i tak cię nie awansują.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • rejonek(2020-02-19 10:25) Zgłoś naruszenie 361

    Są kandydaci (choć mniej niż wakatów). Problem pojawia się, gdy kandydatowi można zaoferować tylko pracę na zastępstwo na 4 miesiące za najniższą krajową. Albo gdy kandydat jest i w sumie przeszedł wlekącą się rekrutację... a tu się okazuje, że na skutek biurokracji można go zatrudnić np. dopiero od nowego kwartału. No to przez te kilka tygodni kandydat się ulotni. I problem jest wtedy, gdy kandydat już przeszedł rekrutację, dostaje umowę i mówi: "Ale tu jest pomyłka. W kwocie wynagrodzenia. No przecież NIKT tak mało nie płaci." Albo gdy kandydatka mówi: "Ja się rozmyśliłam. To zbyt niebezpieczne. Teraz wszyscy w TV nienawidzą sądów".

    Odpowiedz
  • powtarzene przekłamanie(2020-02-19 09:27) Zgłoś naruszenie 318

    Ktoś znów kłamie o za dużej ilości Sędziów. W Polsce w ramach Sądów są: Księgi Wieczyste, Krajowy Rejestr Sądowy, Rejestr Zastawów, rozwody i sprawy drobne (magistrates). We Francji te sam funkcje wykonują urzędu i notariusze. Nie mamy za dużo Sędziów. Po prostu FUNKCJE państwa są wykonywane w innych ministerstwach. I nas Sądy mają dużo zadań nie będących ściśle sądzeniem. Niestety, kłamstwo, że mamy za dużo Sędziów, jest od lat przedstawiane. Bo od lat pokutuje mit "od łebka", a nie "od zadania".

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • rejonek(2020-02-19 10:41) Zgłoś naruszenie 295

    Opowieść: starszy sekretarz chciał przejść za "swoim" Sędziom, gdy ten awansował z Rejonu do Okręgu. Okręg rozpaczliwie potrzebował protokolantów, bo z ich braku sprawy spadały. I wszystko zakończyłoby się szczęśliwie... tyle że Dyrektor Okręgu przez kilka ostatnich lat był skąpy. I tam, gdzie na Rejonie dawano przeszeregowania i podwyżki... w Okręgu zwracano kasę do budżetu. W efekcie starszy sekretarz przechodzący do Okręgu mógby liczć na co najwyżej swoją dotychczasową pensję... i do tego wieloletni brak szans na podwyżkę (bo na wejście miałby taką pensję, jak kierownik sekretariatu). Oczywiście do transferu nie doszło. Zaś sprawy w okręgu... nada spadają.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Anon(2020-02-19 09:15) Zgłoś naruszenie 246

    Sami sędziowie nie stanowią problemu. Problemem jest prawo procesowe. Dziwacznie i pokrętnie ułożone. Dziwaczne pisanie pism procesowych w naszym kraju sięgnęło w tym momencie szczytów. Nie wiem czy to jest celowe, czy może już tak zakręciliśmy się w tej praworządności, tworząc ustawy, których w normalny sposób nie można realizować.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • logik(2020-02-19 11:42) Zgłoś naruszenie 2124

    obniżyć zbyt wysokie płace sędziom i dać pracownikom, i po problemi

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • sceptyk(2020-02-19 10:25) Zgłoś naruszenie 1820

    Problemy z kadrą są tylko w dużych miastach. W mniejszych miastach, gdzie są sądy, kandydatów jest mnóstwo i pracę w sądzie dostaje się po znajomości. Nikt tam też nie narzeka na płacę i warunki pracy- w sądach pracują całe rodziny. Oczywiście nie na rympał- syna prokuratora zatrudnia sąd, a córeczkę prezesa sądu prokuratura. Często, gęsto sąd (czytaj podatnik) płaci za uzupełniane studia tych "złotych dzieci", chociaż od ręki można zatrudnić 30 osób, które już studia mają. No ale często tak jest, że u nas wszystko się widzi z perspektywy Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Łodzi, czyli dużych miast, gdzie faktycznie mogą być problemy z kadrą.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Komu te bajki(2020-02-19 08:21) Zgłoś naruszenie 1631

    Ciekawe, jest 10 tyś sędziów w Polsce, podobnie we Francji - tyle, że tam żyje dwa razy więcej ludzi. Wniosek - za dużo "sędziów" w Polsce

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • As(2020-02-19 14:15) Zgłoś naruszenie 155

    W WSA jest jeszcze gorzej, a nikt tego tematu nie porusza. Asystent sędziego we Wrocławiu ma mniej niż sekretarz.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • inflacja(2020-02-19 12:25) Zgłoś naruszenie 154

    Jeśli podwyżki nie pokrywają realnej inflacji (nie tej z GUS -4,4%, co i tak najwięcej od lat, tylko tej z koszyka: 15%), to nie ma co liczyć na to że skłonią ludzi do zatrudnienia. Ps. A wynagrodzenia nie otrzymuje się w "procentach podwyżki", tylko w złotówkach. Więc 5% od stu to mniej niż 3% od czterystu!

    Odpowiedz
  • Zwiadowca(2020-02-19 10:40) Zgłoś naruszenie 155

    A ja wiem skad wziac pieniadze. Z wynagrodzenia za opinie bieglych zwlaszcza psychiatrow i psychologow. W sprawie o rente socjalna profesjonalny pelnomocnik dostaje kilka stowek czesto za kliladziesiat godzin pracy, a pani psychiatra -kt. nie umie pisac na komputerze, kasuje za opinie napisana na kolanie 1600 zeta, to samo pani psycholog, a ile na takie opinie trzeba czekac, choc licza lacznie dwie strony? Porozmaiwaja z podsadnym 15 min., napisza opinie (a raczej powiela wszystko z innych opinii) pol godzinki i jest git. Jak okaze sie ze opinia wadliwa, to sie uzupelni i kolejne cztery stowki. Ktos powie zaraz, zaraz przeciez wiedza, wiadomosci specjalne- a w rzeczywistości konfirmacja dokumentacji medycznej.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • T1000(2020-02-19 18:14) Zgłoś naruszenie 140

    O, co za postęp! Do tej pory zarabiali psie grosze, a teraz tylko grosze!

    Odpowiedz
  • IP(2020-02-19 12:17) Zgłoś naruszenie 1215

    Ja nawet mogę tam pracować za darmo. ..Zabiorę (Zasądzę ) emeryture Rzeplińskiego tak jak On ukradł nam emerytury i wiek emerytalny swoim Sądzeniem bo Państwo POd wodzą Tuska nie ma kasy i będzie forsa na wszystko..

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kontemplyta(2020-02-19 09:16) Zgłoś naruszenie 1027

    Jak to moze byc prawda jesli sedziowie walcza jak lwy by tylko nie dac sie wypchnac zza biurek przez nowo nominowanych?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dziwne zbiegi okoliczności(2020-02-19 13:50) Zgłoś naruszenie 821

    Jak tam tak krucho, to zachodzę w głowę jak to jest ,że cwane "tu-żurki" nie mogą się doliczyć w rozliczeniach działek, mieszkań itd. Coś mi tu śmierdzi, albo jest tak źle jak piszą media, albo bezkarność części obrosłej w "piórka" kasty jest już przysłowiowa. Czas na zmiany i to dogłębne, wtedy młodzi będą oblegać asesury.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ola(2020-02-20 12:55) Zgłoś naruszenie 76

    Jakie problemy kadrowe? Brak chętnych? Niemożliwe! Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia o wolnych stanowiskach w instytucjach wymiaru sprawiedliwości, rocznie 1-3 stanowisk, 30 kandydatów, 3-stopniowa rekrutacja, w tym test wiedzy i rozmowa, jak są braki usprawnić rekrutacje i przyjmować aplikantów radcowskich i adwokackich, to na 3 lata będą mieli obsadzone stanowiska, albo absolwentów administracji i prawa, których jest mnóstwo i bez pracy

    Odpowiedz
  • logik(2020-02-20 13:05) Zgłoś naruszenie 67

    we Francji sędzia zarabia średnią krajową, w Polsce ponad dwie średnie krajowe. Obniżyć wynagrodzenie sędziom do poziomu francuskiego - do jednej średniej krajowej i będą duże pieniądze na podwyżki dla pracowników sądowych

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • fakty(2020-02-23 10:06) Zgłoś naruszenie 21

    sądy STALINOWSKIE w Polsce należy jak najszybciej rozpędzić i utworzyć nowe z nowych ludzi. Obecnych tzw. sędziów potraktować co najmniej jak UB-eków (SB-ków), bo to jeszcze gorsza zaraza (to byli "nadzorcy" wspólnie z prokuraturą). Dla "zasłużonych sędziów" zastosować program CELA+ Oni nauczeni są bezkarności. Dopóki sędziowie i prokuratorzy nie będą odpowiadać za bezprawie i z hukiem wylatywać z lądowaniem za kratkami, to nic się nie zmieni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!