« Powrót do artykułu

MS nie udzieli informacji Komisji Weneckiej. Zaprasza przedstawicieli do... muzeum

Ministerstwo Sprawiedliwości udzieli niezbędnych informacji dot. sądownictwa jedynie podczas oficjalnej wizyty; obecną jesteśmy zmuszeni uznać jako nieoficjalną i nieformalną - czytamy w liście wiceszefa MS Marcina Warchoła do przedstawicieli Komisji Weneckiej.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł

autor: Tomasz Gzellżródło: PAP Archiwum

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł

statystyki

Komentarze (15)

  • Wiola(2020-01-10 17:29) Zgłoś naruszenie 3011

    Ciekawe czy pokazali jakich zbrodni dopuścił się sędzia Stefan Michnik, który ukrywa się w Szwecji, chroniony przez tamtejszych kolegów "sędziów"...?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Katarzyna(2020-01-10 13:11) Zgłoś naruszenie 195

    "(...) statut Komisji Weneckiej precyzyjnie zakreśla zamknięty krąg podmiotów uprawnionych do zaproszenia Komisji do danego państwa." oraz "(...)Żaden z wymienionych podmiotów nie skierował do Komisji zaproszenia, gdyż Marszałek Senatu nie posiada takich kompetencji" - czytamy w liście." Jeżeli prawdą jest, że Status określa zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do zaproszenia Komisji i Marszałek Senatu nie należy do tego grona to na jakiej podstawie Komisja podjęła działania w tej sprawie, członkowie Komisji przyjechali do Polski oraz niektórzy Senatorowie, Posłowie czy też osoby sprawujące inne ważne funkcje spotykają sie i udzielają wyjaśnień członkom Komisji? Czy w świetle doniesień medialnych o opinii Komisarz Praw Człowieka Rady Europy - Dunji Mijatović, w którym zajęto już stanowisko ws. ustawy będącej przedmiotem dyskusji, wizyta Komisji, nawet gdyby była oficjalna, miałaby jakikolwiek sens?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • władze państwa nie pragną intruzów,którzy są obecn(2020-01-10 13:24) Zgłoś naruszenie 1516

    w Polsce.Oni natomiast zachowują się w sposób niegodny jakiejkolwiek komisji,gdyż naruszają prawo państwa.A jak komuś pali się pupa,to niech dzwoni 112 a nie lata po europie jak dron.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Lucy(2020-01-10 17:01) Zgłoś naruszenie 118

    jak patrzę na ministerialne twarze to widzę tylko "buce" mówiąc kolokwialnie. A buc jak to buc nie potrafi myśleć samodzielnie a cóż dopiero mówić, nie wspomnę już o czytaniu ze zrozumieniem.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Zum(2020-01-10 18:24) Zgłoś naruszenie 77

    Miejsce muzealnej (demo- libertyńskiej) komisji jest w ...muzeum

    Odpowiedz
  • nord(2020-01-11 14:28) Zgłoś naruszenie 33

    Władza zwierzchnia należy do narodu, a system rzekomo oparty jest na trójpodziale władzy. Tak mówi konstytucja. Władza zwierzchnia realizowana jest tylko w przypadku organów wybieralnych, których przedstawiciele, gdyby naród uznał ich za nieodpowiadających woli narodu - można się pozbyć w wyborach. Dotyczy to sejmu i prezydenta (ze wszystkimi antydemokratycznymi ograniczeniami systemów wyborczych). No ale jaką władzę zwierzchnią naród ma nad sądami? Wybór na sędziego - nie ma nic wspólnego z demokracją. To typowo urzędnicze zatrudnienie. Praca z resztą też typowo urzędnicza. Co więcej, naród rzekomo sprawujący władzę zwierzchnią nie ma żadnej kontroli nad sądownictwem. Jeżeli sędzie feruje absurdalne i zupełnie sprzeczne z wolą narodu wyroku - jest nieusuwalny, jak poseł, prezydent czy rząd. Więc gdzie są obrońcy konstytucji? Gdzie OTUA?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!