Z powodu nieobecności przedstawiciela prezydenta Andrzeja Dudy Trybunał Konstytucyjny odroczył we wtorek rozprawę ws. nowelizacji ustawy o kuratorach sądowych. Prezydent skierował tę nowelizację do TK w sierpniu zeszłego roku.
Reklama

Była to pierwsza ustawa przesłana przez prezydenta Dudę do Trybunału - w ramach kontroli prewencyjnej, przed jej podpisaniem. We wtorek - gdy TK miał zająć się tą sprawą na rozprawie - w Trybunale nie stawił się jednak przedstawiciel prezydenta, nie pojawili się również przedstawiciele Sejmu i prokuratora generalnego.

Trybunał miał rozpatrzyć sprawę w pełnym składzie. Rozprawie miał przewodniczyć wiceprezes TK Stanisław Biernat, zaś sprawozdawcą sprawy miała być sędzia Julia Przyłębska.

"Wobec nieobecności przedstawiciela wnioskodawcy Trybunał Konstytucyjny postanowił odroczyć postępowanie do 29 listopada" - poinformował sędzia Biernat. Wcześniej TK - z powodu nieobecności stron - ogłosił 10 minut przerwy. "Trybunał wyjaśnia, że zgodnie z ustawą o TK obecność na rozprawie wnioskodawcy jest obowiązkowa. W razie niestawienia się wnioskodawcy lub jego przedstawiciela TK umarza postępowanie albo odracza rozprawę" - mówił sędzia Biernat.

"Pan Prezydent nie wysłał swojego przedstawiciela, gdyż ta sprawa powinna być rozpatrywana w pełnym składzie Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem prezes Andrzej Rzepliński podjął bezprawną decyzję o niedopuszczaniu do orzekania trzech sędziów: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego. Prezes Rzepliński uniemożliwia im wypełnianie obowiązków sędziego, mimo iż otrzymują oni pensję" - poinformował Magierowski pytany o powód nieobecności pełnomocnika prezydenta we wtorek w TK.

W sprawie chodzi o sposób uchwalenia nowelizacji ustawy o kuratorach i prawidłowość rozpatrzenia przez Sejm poprzedniej kadencji poprawek Senatu do tej ustawy. W uzasadnieniu wniosku z sierpnia zeszłego roku prezydent wskazał, iż analiza przebiegu procedury ustawodawczej w zakresie trybu rozpatrzenia przez Sejm poprawek senackich do przedmiotowej ustawy wzbudziła poważne zastrzeżenia co do dochowania konstytucyjnych standardów procesu legislacyjnego.