Na wokandzie Sądu Najwyższego stanęła nietypowa sprawa – pochodzący ze Śląska Stanisław M. złożył wniosek o ubezwłasnowolnienie samego siebie. Zgodnie z przepisami k.p.c., a konkretnie art. 545 par. 1, osobami które mogą złożyć taki wniosek są: małżonek osoby, której on dotyczy, jej krewni w linii prostej, rodzeństwo oraz jej przedstawiciel ustawowy, a także właściwy prokurator. Tymczasem sam zainteresowany nie jest wymieniony w gronie osób, które mogą starać się o ubezwłasnowolnienie.

Co ciekawe, częstochowski sąd okręgowy, rozpoznający sprawę w I instancji, nie odrzucił wniosku z przyczyn formalnych (np. z powodu braku legitymacji procesowej), ale rozpoznał go merytorycznie i oddalił, Wskazał tylko na brak podstaw do ubezwłasnowolnienia częściowego.