Za pomocą niewielkiej zmiany przepisów można skutecznie walczyć z problemem uporczywej niealimentacji – mówią jednym głosem rzecznik praw obywatelskich i rzecznik praw dziecka. Wystarczy umożliwić wszystkim skazanym z art. 209 kodeksu karnego odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego (SDE). Dzięki temu mogliby odpracowywać dług.
Reklama
Zgodnie z art. 209 k.k. kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej, i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Rzecznicy podkreślają, że umieszczenie w jednostce penitencjarnej osoby skazanej wyłącznie za niepłacenie alimentów nie sprzyja spłacaniu zobowiązań na rzecz dzieci, a dodatkowo obciąża kosztami utrzymania więźnia Skarb Państwa. Cały jednak szkopuł w tym, że zgodnie z przepisami sąd penitencjarny może dziś udzielić skazanemu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w SDE, jeżeli m.in. orzeczono wobec niego karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą roku.
W ocenie RPO i RPD zasadnym byłoby umożliwienie odbywania w tym systemie kary również, gdy wyrok pozbawienia wolności za niealimentację przekracza jeden rok. „Warto podejmować wszelkie działania legislacyjne, jak i wprowadzać rozwiązania praktyczne, które przysłużą się większej ściągalności zobowiązań alimentacyjnych” – podkreślają we wspólnym wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
To nie pierwsze wystąpienie, w którym Adam Bodnar oraz Marek Michalak wnioskują o zmianę przepisów w tym zakresie. Ich ostatni apel nie spotkał się jednak ze zrozumieniem. W odpowiedzi udzielonej pod koniec maja wiceminister Patryk Jaki przekonywał, że postulowana nowelizacja przepisów nie byłaby zasadna. „Przede wszystkim brak jest uzasadnionych przesłanek do umożliwienia jednej grupie skazanych, tj. z art. 209 k.k., skorzystania z możliwości odbywania kary w SDE niezależnie od przyjętej granicy wymiaru kary do 1 roku” – akcentował wiceminister.
W piśmie podkreślił również, że podnoszony przez rzeczników problem jest „marginalny”. Powód? W 2015 r. tylko wobec 50 skazanych z art. 209 k.k. orzeczono karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonywania.
Rzecznicy w kolejnym wystąpieniu powołują się na jeszcze inne dane. Okazuje się, że obecnie nieco ponad 10 tys. osadzonych – na blisko 71 tys. pozbawionych wolności – pracuje odpłatnie. Przy czym – jak podaje Centralny Zarząd Służby Więziennej – ok. 3 tys. to właśnie skazani z art. 209 k.k., którzy faktycznie przebywają w zakładach karnych.
„Pan Minister Patryk Jaki poinformował, że w 2015 r. tylko 50 osób zostało skazanych z art. 209 k.k. na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Przytoczone powyżej dane wskazują jednak, że liczba skazanych, przebywających aktualnie w jednostkach penitencjarnych, nie jest już tak mała. Poza tym, tak ważne zagadnienie przekłada się bezpośrednio na lepszy byt dziecka, któremu należą się alimenty, i zwiększenie jego szans życiowych” – czytamy w piśmie do MS.