Postępowania toczące się w trybie konwencji haskiej wszczynane są na wniosek rodzica, który utracił kontakt z dzieckiem, gdyż zostało ono wywiezione za granicę przez drugiego rodzica. Sąd bada, czy doszło do bezprawnego uprowadzenia dziecka oraz ustala, czy powinno ono powrócić do kraju.

- Bywa, że sądy - kierując się zasadą szybkości postępowania - nie dość wnikliwie sprawdzają, czy w danej sprawie występują negatywne przesłanki uniemożliwiające wydanie dziecka do państwa, z którego zostało ono wywiezione. Ograniczają się jedynie do ustalenia, czy nie zostało uprowadzone, przez co pomijają wnioski dowodowe stron – pisze rzecznik w wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.