Sprawa stała się głośna w lutym 2016 r., kiedy mężczyzna został wypuszczony ze szpitala psychiatrycznego. Podstawą jego zwolnienia było postanowienie sądu rejonowego o uchyleniu wobec niego środka zabezpieczającego.

Mimo to, nadal prawomocne jest postanowienie sądu rejonowego z 2007 r., na mocy którego mężczyzna został w szpitalu umieszczony.

W związku z rażącymi naruszeniami przepisów proceduralnych rzecznik praw obywatelskich postanowił wnieść kasację od postanowienia z 2007 r.

Reklama

Rzecznik wskazał, że uzasadnienie sądu rejonowego nie zawiera podstawowych elementów, które przemawiałyby za umieszczeniem oskarżonego w szpitalu psychiatrycznym tj. rozważenia dlaczego czyn charakteryzuje się znaczną społeczną szkodliwością, czy zastosowany środek zabezpieczający jest proporcjonalny do wagi czynu, czy prawdopodobieństwo ponownej kradzieży nie może być zredukowane przez leczenie ambulatoryjne.

RPO wskazał również, że poza obligatoryjnym przesłuchaniem biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, sąd rejonowy nie przeprowadził jakiegokolwiek postępowania dowodowego – w tym nie wysłuchał oskarżonego.

W konsekwencji RPO wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i umorzenie postępowania karnego z powodu ustania karalności zarzucanego mu czynu.

PS/źródło:RPO