"Nie" mobbingowi w sądach. "Myślałam, że sędziemu w Polsce wolno wszystko"

autor: Mira Suchodolska31.03.2016, 07:55; Aktualizacja: 31.03.2016, 07:58
mobbing w pracy

Z badania CBOS z marca 2015 r. wynika, że dobrze pracę sądów ocenia 25 proc. respondentów, źle – 52 proc.źródło: ShutterStock

Jacek Gęsiak, prezes SO w Katowicach, który zwolnił asystentkę, gdy była na zwolnieniu, powinien stanąć przed sądem dyscyplinarnym.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (43)

  • Robert Grabowski(2016-04-05 20:27) Zgłoś naruszenie 82

    Polecam list Pani Pawłowskiej który do aferyprawa.eu skierowała (mocniejszy, konkretniejszy niż ten który w Gazecie prawnej się ukazał): http://aferyprawa.eu/Afery/Mobbing-i-nepotyzm-w-Sadzie-Okregowym-w-Katowicach-pod-patronatem-SSO-Jacka-Gesiak-czyzby-psychopaty-z-listow-do-redakcji

    Odpowiedz
  • abc(2016-04-05 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    Polskie piekło. Niemalże nikt z zabierających głos nie ma żadnej wiedzy na temat tego konkretnego wypowiedzenia umowy tej Pani asystent (może z wyjątkiem "zzz"), ale wszyscy chętnie i "kompetentnie" zabierają głos. Ogólne problemy sądów i ich pracowników (mocno niesatysfakcjonujące wynagrodzenia urzędników i asystentów, w wielu przypadkach brak perspektyw zawodowych iitp.) nie może prowadzić do oceniania tego przypadku. Może warto zwrócić uwagę, że prezes sądu realizuje uprawnienia ale i obowiązki pracodawcy. Prawem osoby, która otrzymała wypowiedzenie jest odwołanie się do sądu. Nawet wygranie takiego procesu nie upoważnia do tak radykalnych ocen. Decyzja w przedmiocie wypowiedzenia umowy jest wypadkową wielu czynników tak jak wypadkową wielu czynników jest orzeczenie sądu w takiej sprawie. Ocena tych samych zachowań z punktu widzenia pracodawcy jak i z punktu widzenia sądu może być różna (aczkolwiek na tym etapie jest to przedwczesne snucie domysłów), co nie świadczy, że mamy do czynienia z przewinieniem służbowym, czy z oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa i uchybieniem godności urzędu, które może uzasadniać postępowanie dyscyplinarne wobec prezesa sądu. Żądanie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego budzi zdziwienie ... jeżeli cokolwiek może dziwić.

    Odpowiedz
  • Kasia(2016-04-03 23:11) Zgłoś naruszenie 14

    Coś dla osoby podpisanej jako Koralina. Pani podejmuje się krytyki a nawet podpisać się nie umie, chyba nazywa się pani Karolina a nie Koralina - sądząc po tonie komentarza i ilości błędów jest pani sędzią. Z tekstu wynika, że jest pani sędzią - na jakiej podstawie krytykuje pani asystentkę i posuwa się do jej krytyki. Sama pani nie jest ideałem! Jak pani pracuje w sądzie to dostaje pani stałą pensję wypłacaną z budżetu państwa - niezależnie od tego, czy pani coś zrobi czy nie, a wolne zawody mają to do siebie, że wynagrodzenie wypłącają zwykli ludzie - którzy niestety w naszym kraju nie mają pieniędzy i często nie chodzą do prawników - z biedy. A składki ZUS i podatki trzeba płacić. Ocena czy ktoś jest dobry czy nie - nie należy do pani - a utrzymanie kancelarii nie zależy od poziomu merytorycznego ale umiejętności wyłudzania pieniędzy od ludzi. Czasami ten co krytykuje do pięt nie dorasta krytykowanemu.

    Odpowiedz
  • Kasia(2016-04-03 23:08) Zgłoś naruszenie 24

    Co do osoby podpisanej jako Koralina. Pani podejmuje się krytyki a nawet podpisać się nie umie, chyba nazywa się pani Karolina a nie Koralina - sądząc po tonie komentarza i ilości błędów jest pani sędzią. Z tekstu wynika, że jest pani sędzią - na jakiej podstawie krytykuje pani asystentkę i posuwa się do jej krytyki. Sama pani nie jest ideałem! Jak pani pracuje w sądzie to dostaje pani stałą pensję wypłacaną z budżetu państwa - niezależnie od tego, czy pani coś zrobi czy nie, a wolne zawody mają to do siebie, że wynagrodzenie wypłacają zwykli ludzie - którzy niestety w naszym kraju nie mają pieniędzy i często nie chodzą do prawników - z biedy. A składki ZUS i podatki trzeba płacić. Ocena czy ktoś jest dobry czy nie - nie należy do pani - a utrzymanie kancelarii nie zależy od poziomu merytorycznego ale umiejętności wyłudzania pieniędzy od ludzi. Czasami ten co krytykuje do pięt nie dorasta krytykowanemu.

    Odpowiedz
  • Obywatel RP(2016-04-03 22:52) Zgłoś naruszenie 66

    Oryginalne jest twierdzenie, że wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującym prawem - zapomniano jednak dodać, że z prawem obowiązującym w dżungli lub buszu. Dziwi fakt, że Prezes Sądu Okręgowego w Katowicach zawsze gdy ma się tłumaczyć dziennikarzom ze swoich zgodnych z prawem działań wystawia rzeczników prasowych - jest albo na urlopie albo na wyjeździe służbowym. Oj niedługo będzie na kolejnym wyjeździe służbowym do rzecznika dyscyplinarnego, aby się gęsto tłumaczyć - wtedy chyba będzie chory. :)

    Odpowiedz
  • Krzychu(2016-04-03 12:30) Zgłoś naruszenie 73

    Za PO wszystko zamiatano pod dywan, skargi na sędziów i prokuratorów przesyłano na dół gdzie rozpoznawali je ci z zarzutami, obywatele byli bezradni. Kiedy kilka lat temu napisałem skargę na panią prokurator do Prokuratora Generalnego, która umorzyła postepowanie o pogryzienie mnie przez psa, to ona sama ja rozpatrywała. Teraz jak słyszę o różnych wyrokach skazujących w podobnych sprawach to jest mi przykro, że tak to się skończyło.

    Odpowiedz
  • jestem za...(2016-04-03 11:34) Zgłoś naruszenie 143

    Ten SO jest cały do reorganizacji i lustracji, jedno wielkie towarzystwo wzajemnej adoracji. Już raz za poprzedniej kadencji PiS trochę nimi potrząśnięto a to za sprawą przewałów w SR w Tychach, w którym po interwencji Ministra Ziobro zrobiono porządek. Niestety SO czeka jeszcze gruntowny audyt.

    Odpowiedz
  • v(2016-04-01 17:00) Zgłoś naruszenie 65

    Ten tylko się dowie, ciekawe są również dwie aplikacje sędziowska i radcowska, poza tym brak środków zaskarżenia, raz są nawet w nadmiarze innym razem nie, ktoś to celowo zrobił, jak chcą załatwić , pomijam rozstzrygniecia każdy ocxenia wedle uznania

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zzz(2016-04-01 15:32) Zgłoś naruszenie 1311

    Pani asystent daleko do ideału, o czym ludzie którzy z nią współpracowali i nie mam tu na myśli wyłącznie sędziów doskonale wiedzą, ale prasa i lud chętnie pojedzie po sędziach bez zastanowienia dlaczego akurat ta konkretna osoba ma tak pod górkę. Może to jednak cechy charakterologiczne i bezkrytyczność wobec własnej osoby i postępowania. Słusznie ktoś zauważył, że jej koledzy i koleżanki dawno orzekają i proszę mi wierzyć, że większość z nich ma różne pochodzenie, w tym robotnicze.

    Pokaż odpowiedzi (7)Odpowiedz
  • Bez komentarza(2016-04-01 12:53) Zgłoś naruszenie 162

    Panowie redaktorzy i rządzący w naszym imieniu Polskim Państwem, zainteresujcie sytuacją pracowników obsługi (sekretarzy sądowych) i pracowników pomocniczych(woźnych sądowych) w sądach rejonowych i w okręgowym w Szczecinie.

    Odpowiedz
  • Norbert(2016-04-01 09:16) Zgłoś naruszenie 2819

    Nie wiem na jakiej podstawie autor tekstu daje wiarę wszystkiemu, co mówi Pani asystentka? Liczne kursy i aplikacje jeszcze nie świadczą o kompetencjach, liczą się jeszcze umiejętności miękkie jak umiejętność współpracy. Jeżeli jest taka kompetentna to skąd jej przyszedł do głowy wniosek, że na zwolnieniu nigdy nie można zwolnić pracownika?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • easy(2016-04-01 08:02) Zgłoś naruszenie 163

    Myślę, że prawda jak zwykle jest gdzieś po środku. Nie wiadomo jakim ta Pani była pracownikiem, a prezes tez nie wiadomo jaki jest i jak to wszystko naprawde przebiegalo. Informacje w mediach bardzo rzadko sa obiektywne. Jezeli Pania skrzywdzono to winni powinni poniesc konsekwencje i miejmy nadzieje ze tak sie stanie.

    Odpowiedz
  • gdy się chce - wszystko można(2016-04-01 07:50) Zgłoś naruszenie 322

    Wystarczyłoby przeprowadzić w sądach anonimowe ankiety pracownicze by uzyskać konkretny, rzetelny obraz tego co się dzieje w danym sądzie. Oczywiście pod warunkiem, że zorganizowałby to ktoś poza sędziami, bo inaczej wiadomo - kruk krukowi oka nie wykole.

    Odpowiedz
  • XXL(2016-03-31 20:12) Zgłoś naruszenie 1043

    Święte słowa. Sekretarze to kasta. A jak jeszcze w związku zawodowym, to nie do ruszenia. Mierny, bierny ale ochrona związkowa jest. Poziom żenujący - oczywiście są też i znakomici ale ich ze świecą szukać. Pani Odyjas to tylko podwyżki, podwyżki, dać, dać! A co pracownik od siebie???

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Inny sędzia z innego sądu(2016-03-31 19:57) Zgłoś naruszenie 3135

    Ciekawe, bo akurat prezes pani asystent to chyba ostatnia osoba, która stosowałaby mobbing czy krzywdziła kogokolwiek. A chyba też to nie przypadek, że jak sama pani asystent mówi, jej koleżanki z aplikacji już orzekają, a ona jest asystentem. Skonfliktowanie ze wszystkimi też raczej świadczy o tym, że pracownikiem była marnym. A uciekanie z pracy na długotrwałe zwolnienie lekarskie na "depresję", najbardziej popularną chorobę wśród tych, którzy nie chcą pracować, bo nie do zweryfikowania, jeśli chodzi o zasadność wystawienia zwolnienia - też o czymś świadczy. A ktoś pracę za tę panią musiał przecież wykonać. Sądy pracują wolno nie dlatego, że im się nie chce, tylko dlatego, że nie ma kto pracować - takich ja pani asystent nie jest mało.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • sekretarz(2016-03-31 19:45) Zgłoś naruszenie 5620

    ile to postanowień sekretarze piszą za sędziów, ile robią za nich rzeczy, a im się nie chce. Siedzą i nic nie robią, tylko ciągle narzekają jak im ciężko. Za co mają tyle przywilejów i takie pieniądze? kiedy to się skończy?

    Odpowiedz
  • ja(2016-03-31 19:39) Zgłoś naruszenie 1917

    przez 30 lat widziałem pracę naszych sądków i naszych sędzików więc wiem, że tego szamba nic nie zmieni a już na pewno 1 szambonurek zieberek

    Odpowiedz
  • nikt(2016-03-31 13:53) Zgłoś naruszenie 3511

    Wiemy już wszystko o braku zaufania do sądów. Zadajmy sobie teraz pytanie, jaki procent Polaków wierzy dziennikarzom. Odpowiedź: niewiele więcej niż sądom.

    Odpowiedz
  • sokole oko(2016-03-31 12:58) Zgłoś naruszenie 2622

    Mobbing w sądach? Ha, ha, ha.... Protokółujący na rozprawie słyszy jedno, sędzia dyktuje co innego, to znaczy tak, ze słowa i zdania mają juz inne znaczenie. Strona składa wniosek o sprostowanie protokołu. Niech panienka sekretarz sądowy spróbuje napisac w oswiadczeniu prawdę, że się pomyliła. Choćby prostować trzeba było największą głupotę zapisaną w protokóle z rozprawy, nie wychyli się na pewno! Bo białostocki sąd nie myli się nigdy!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • botus_katowice(2016-03-31 12:36) Zgłoś naruszenie 4529

    sądy to państwo w państwie, sędziowie uważają się niemal za półbogów, choć z poziomem moralnym u wielu jest kiepsko. Sprawę Mariusza Kamińskiego byłego szefa CBA orzekała sędzina która w PRL skazywała działaczy opozycji demokratycznej. Niestety przez te picie bruderszaftów z Kiszczakiem przez Wałęsę et consortes mamy dzisiaj taki wymiar sprawiedliwości jaki mamy, sędziów którzy nie przeszli jakiejkolwiek weryfikacji po 1989 roku. III RP ich mać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane