Sprawa dotyczyła Jana Kowalskiego (dane zmienione), który został skazany za rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Razem z obrońcą walczył o to, aby uniknąć oglądania świata zza krat. Sąd tymczasem miał inne plany.

W 2014 r. Sąd Okręgowy w Katowicach odmówił Kowalskiemu udzielenia dalszej przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. I to rozstrzygnięcie zaskarżył obrońca Kowalskiego. Przekonywał, że stan zdrowia jego klienta uniemożliwia mu odbycia kary w warunkach izolacji. Wniósł zatem o zmianę orzeczenia i udzielenie skazanemu dalszej przerwy.
Sąd apelacyjny utrzymał jednak w mocy zaskarżone postanowienie. Wziął przy tym pod uwagę fakt, że skazany boryka się z pewnymi problemami zdrowotnymi. Uznał jednak, że z tego powodu przez rok i osiem miesięcy korzystał z przerwy w odbywaniu kary, zaś przez następne osiem miesięcy przebywał na wolności w związku z wstrzymaniem mu wykonania kar, z których przerwy udzielono mu uprzednio (wobec toczącego się kolejnego postępowania o przerwę). W efekcie sąd uznał, że Kowalski przez dwa lata i cztery miesiące miał możliwość zadbania o swoje zdrowie i podejmowania wymaganego leczenia, w tym przejścia sześciomiesięcznej, kolejnej rehabilitacji zgodnie z ostatnim zaleceniem lekarskim. Ewentualne zaś w przyszłości zabiegi rehabilitacyjne mogą być prowadzone w warunkach więziennych - uciął sprawę sąd.

Jeśli zaś chodzi o stan zdrowia psychicznego skazanego, co też miało być argumentem za pozostawaniem na wolności, to - jak wskazał sąd w uzasadnieniu - został biegli psychiatrzy w opinii jednoznacznie stwierdzili, że u Kowalskiego występują zaburzenia adaptacyjne oraz uzależnienie lekowe od benzodiazepinu. Uznali jednocześnie, że może on odbywać karę pozbawienia wolności przy zapewnieniu dostępu do lekarza psychiatry. Wprawdzie już pod wydaniu tej opinii przez biegłych skazany był hospitalizowany na oddziale psychiatrycznym, ale było to związane z tym samym rozpoznaniem. Sąd nie znalazł więc podstaw do sięgania po opinię uzupełniającą biegłych, tym bardziej, że skazany został wypisany ze szpitala w stanie ogólnym dobrym.

Na koniec sąd zauważył, że „bynajmniej nie służy poprawie stanu zdrowia psychicznego skazanego odwlekanie odbycia reszty kary pozbawienia wolności, a jest ono nieuchronne. To w jego interesie leży jak najszybsze uregulowanie swojej sytuacji prawnej, bo tylko wtedy szansa na jego stabilizację życiową i zdrowotną będzie realna.”

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 23 czerwca 2015 r., sygn. akt II AKzw 1875/14