Obowiązki
Koszty utrzymania basenów i parków wodnych będą wyższe, ale dzięki temu te obiekty staną się bezpieczne dla użytkowników. Pływalnie zostaną poddane rygorystycznemu nadzorowi sanitarnemu. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach, przekazanym do konsultacji.
Reklama
Nowa regulacja zlikwiduje lukę prawną, która istniała w przepisach od 2002 r. Od tego czasu nie obowiązywały żadne przepisy dotyczące jakości wody basenowej. Inspekcja sanitarna sprawowała nadzór prewencyjny nad pływalniami, ale nie było jednolitych zasad oceny jakości wody oraz wymogów dla zarządzających basenami. Projekt rozporządzenia ma je ujednolicić.
Przewiduje m.in. zwiększoną częstotliwość pobierania próbek wody w basenach, a także w obiektach wyposażonych w gorące bicze wodne, fontanny i kaskady. Te urządzenia sprzyjają obecności bakterii legionella, ale dotychczas pozostawały poza nadzorem inspekcji sanitarnej.
Właściciele pływalni i parków wodnych będą zobowiązani do systematycznego, prowadzonego zgodnie z ustalonym harmonogramem, badania jakości wody, tak aby była ona wolna od zanieczyszczeń mikrobiologicznych i fizykochemicznych. Przy czym analizy te będą dotyczyć nie tylko czystości wody w samym basenie, lecz także przed jej wprowadzeniem do niecki basenowej, oraz w innych urządzeniach. Z załącznika do rozporządzenia wynika np., że badania wody na obecność legionelli trzeba będzie wykonywać cztery razy w miesiącu.
Ponadto zarządzający będą mieli obowiązek informować kąpiących się o uzyskanej ocenie jakości wody, aktualnych przekroczeniach parametrów, planowanym terminie doprowadzenia ich do wymaganego poziomu oraz podjętych działaniach naprawczych. Komunikat w tej sprawie właściciel basenu będzie musiał zamieścić w widocznym miejscu na tablicy informacyjnej, a także na stronie internetowej obiektu. ©?