Resort zdrowia opublikował nowy wzór karty zgonu. Aby dokument dotarł do 160 tys. lekarzy, dał 10 dni
Nowy druk będzie obowiązywać od niedzieli. – Jest za mało czasu na rozpowszechnienie informacji – uważa Jacek Krajewski, lekarz. Obawia się, że w pierwszych tygodniach rodziny zmarłych będą krążyły między lekarzami a urzędami.
W Polsce dziennie umiera ponad tysiąc osób. Tyle samo kart zgonu musi być wystawionych. A mogą być z tym kłopoty. Środowisko lekarskie wzburzył nowy, kontrowersyjny zapis, który pojawił się w dokumencie. Trzeba wypełnić pole wyjaśniające, jaka była przyczyna zgonu: bezpośrednia, pośrednia czy pierwotna, zaznaczając... liczbę godzin, miesięcy i lat, które minęły od jej pojawienia się.