Musimy zaakceptować to, że zamachy i inne nieszczęścia będą powracać. Nie jesteśmy w stanie ich wyeliminować, nawet jeśli zgodzimy się na podskórne czipy i pełną inwigilację - twierdzi Katarzyna Szymielewicz
Parlament Europejski planuje kontynuować prace nad zintegrowanym systemem kontroli pasażerów lotów (PNR) – po to, aby we wszystkich państwach UE wiadomo było, kto lata samolotami, jak często i na jakich trasach. Projekt ma być odpowiedzią na ostatnie zamachy we Francji. Czy w Pani ocenie pod wpływem konkretnych wydarzeń należy zmieniać prawo?
Zmiana obowiązującego prawa w reakcji na tragiczne wydarzenie zakrawa na populizm. Istotą demokracji reprezentatywnej nie jest natychmiastowe reagowanie na każde wzburzenie opinii publicznej, ale faktyczna reprezentacja szeroko pojętych interesów obywateli. W naszym interesie bynajmniej nie leży przyjmowanie krótkowzrocznych i nieskutecznych rozwiązań, które dodatkowo ograniczą nasze prawa i wolności.