Gdy po wyroku Sądu Najwyższego część stanów w USA od razu zdelegalizowała aborcję, wzrosły obawy, że organy ścigania będą żądały od Google’a, Facebooka i innych platform informacji na temat ich użytkowników - w celu wytropienia osób dokonujących takich zabiegów. Jeśli faktycznie tak się stanie, to czy firmy będą się musiały stosować do takich nakazów udostępnienia informacji?
Postawiłbym tezę, że władzom amerykańskim dane przeważnie są udostępniane - a już na pewno, gdy w sprawę zaangażowany jest sąd. Nakaz amerykańskiego sądu dla amerykańskiego koncernu Google czy Meta jest wiążący. Prawo w Stanach Zjednoczonych jest w takich kwestiach jednoznaczne: począwszy od kwestii antyterrorystycznych, a skończywszy na sytuacji, o której pani mówi.