Do Sejmu trafił właśnie senacki projekt, który zapewnia obwinionemu dostęp do akt już na etapie postępowania wyjaśniającego
Dziś osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia uzyskuje dostęp do akt dopiero po skierowaniu do sądu wniosku o ukaranie, kiedy zyskuje status obwinionego. Wówczas, jako strona postępowania, ona lub jej pełnomocnik mają wgląd do materiałów zgromadzonych w sprawie.
Reklama

Reklama
Wszystko dlatego, że kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.) regulując czynności procesowe w wielu miejscach odsyła do kodeksu postępowania karnego. Kluczowy art. 38 par. 1 odsyła do pierwszych czterech paragrafów art. 156 k.p.k., które określają sposób dostępu do akt sprawy sądowej, sporządzania z nich notatek, kserowania dokumentów itp. Natomiast par. 5 art. 156, który zapewnia stronom, obrońcom, pełnomocnikom oraz przedstawicielom ustawowym dostęp do materiałów także na etapie postępowania przygotowawczego, nie znalazł odzwierciedlenia w k.p.w.
W czerwcu ub.r. Trybunał Konstytucyjny na wniosek rzecznika praw obywatelskich uznał to za naruszenie prawa do obrony. W wyroku o sygn. akt K19/11 TK stwierdził, że prawo to ma charakter materialny (obejmuje wszystkie gwarancje procesowe z wglądem do akt), jak i formalny (prawo do obrońcy) i nie ma tu znaczenia, czy chodzi o postępowanie karne, czy o mniejszym stopniu represyjności), ani o jakie stadium tego postępowania.
– Często wykroczenia są bardziej dolegliwe niż przestępstwa. Wystarczy spojrzeć na katalog kar i praktykę sądów. Za wykroczenia często wymierzane są kary grzywny czy aresztu, a za przestępstwa, zwłaszcza gdy jest to pierwszy wybryk, bardzo często dostaje się karę w zawieszeniu – zauważa Marta Kolendowska-Matejczuk z zespołu prawa karnego Biura RPO.
Brak dostępu do akt sprawy na etapie czynności wyjaśniających w wielu przypadkach uniemożliwia skuteczną obronę.
– Klasyczny przykład stanowią sprawy fotoradarowe, gdzie obywatel dostaje pismo, że jest podejrzewany o popełnienie wykroczenia i albo ma się poddać karze, albo wskazać osobę, która to zrobiła. W przeciwnym wypadku zostanie ukarany za niewskazanie. Brak możliwości obejrzenia zdjęcia, które jest częścią akt sprawy, sprawia, że sytuacja przypomina kafkowski proces – tłumaczy Marta Kolendowska-Matejczuk.
Nowelizacja zgodnie z wyrokiem TK przyznaje też prawo do obrońcy już na etapie czynności sprawdzających. Obecnie art. 46 k.p.w. przewiduje prawo do kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym w razie zatrzymania, co sprowadza się do kontaktu w celu uzyskania porady prawnej.
– Natomiast projekt przyznaje prawo do obrońcy, który od początku może reprezentować osobę dopiero podejrzewaną o popełnienie wykroczenia – mówi Paweł Osik, wspólnik w Kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy.
Zdaniem wnioskodawców, czasem współpraca osoby podejrzewanej o popełnienie wykroczenia z adwokatem (lub od lipca 2015 r., radcą prawnym), może przyczynić się do odstąpienia od sporządzenia i skierowania wniosku o ukaranie jako niemającego dostatecznych podstaw. Dzięki temu sądy nie będą musiały zajmować się sprawami, w których i tak zapewne doszłoby do uniewinnienia lub umorzenia postępowania. Jak podkreślał TK, profesjonalnie prowadzona obrona w tej fazie postępowania, nawet jeżeli nie doprowadzi do zaniechania wystąpienia z wnioskiem o ukaranie, to pozwoli na zgromadzenie większej liczby dowodów obronnych. Także takich, których przeprowadzenie przed sądem może już być potem niemożliwe.
– Co ważne, nie trzeba czekać na wprowadzenie tej zmiany w kodeksie, by w sprawach o wykroczenia korzystać z prawa do obrońcy od początku postępowania. Jest to możliwe od chwili publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw (16 czerwca 2014 r.) – dodaje mec. Osik.
Jako że TK nie odroczył wejścia w życie wyroku, to – nie czekając aż parlament dokona nowelizacji – należy interpretować przepisy kodeksu w duchu konstytucji, co potwierdza uchwała Sądu Najwyższego (sygn. akt I KZP/30/13).

Etap legislacyjny

Projekt przed I czytaniem