W sprawie MSWiA domagało się stwierdzenia, że nabycie przez panią H., obywatelkę Białorusi mieszkającą od kilkunastu lat w Polsce, prawa własności kilkusetmetrowej działki gruntu na Podlasiu jest nieważne. Kobieta stała się właścicielką nieruchomości w 2007 r., gdy była w związku małżeńskim z obywatelem Polski. Kupił on sporną działkę za własne pieniądze, ale przed notariuszem stawił się wraz z żoną. Grunt wszedł więc do majątku wspólnego. Dwa lata po tej transakcji małżeństwo się rozpadło, a pani H. zatrzymała nieruchomość, spłacając byłego męża. Miała wybudować na niej dom dla siebie i dzieci, ale z planów nic nie wyszło i niedługo później działkę sprzedała.
I tu pojawił się problem z nabyciem nieruchomości. Pani H. jako Białorusinka – czyli osoba niebędąca obywatelką państwa członkowskiego UE – nie mogłaby samodzielnie nabyć takiej nieruchomości bez dodatkowych formalności. Na przeszkodzie temu stoją przepisy nadal obowiązującej ustawy z 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2278). Zgodnie z jej art. 1 cudzoziemiec (obecnie niebędący obywatelem państwa UE) musi uzyskać zezwolenie na nabycie nieruchomości w Polsce od ministra spraw wewnętrznych i administracji. Bez tego zezwolenia wszelkie transakcje nabycia nieruchomości przez cudzoziemca są z mocy prawa nieważne, zgodnie z art. 6 ustawy.