List z przeprosinami zrekompensuje naruszenie dóbr osobistych

autor: Ewa Maria Radlińska03.12.2014, 06:23

Bezpodstawne oskarżenie byłego ukochanego o zmuszanie do prostytucji i czerpanie z tego zysków, naruszyło cześć i dobre imię mężczyzny. Kobieta musi więc przeprosić, ale nie na łamach prasy. Wystarczy listownie - uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Jan (imię zmienione) miał 24 lata i był ślusarzem. W 2004 r. poznał Annę (też w rzeczywistości nosi inne imię). Dziewczyna miała 16 lat i była uczennicą drugiej klasy liceum. Anna zakochała się w Janie i przez kilka miesięcy stanowili parę. Dziewczyna była jednak dużo bardziej zaangażowana w związek. A ten się zakończył. Ale nie dla Anny.

Była miłość. Jest proces

Złożyła więc zawiadomienie o popełnieniu przez Jana przestępstwa. Zarzuciła mu, że od maja do lipca 2004 r., podstępem dosypywał jej do napojów i jedzenia środki odurzające i wielokrotnie doprowadzał ją do uprawiania prostytucji, zarabiając na tym.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane