statystyki

Graffiti na pendolino to nie przestępstwo

autor: Piotr Szymaniak27.11.2014, 07:25; Aktualizacja: 27.11.2014, 08:31

Zwykle grafficiarzy ściga się za wandalizm. Tymczasem są ogromne wątpliwości, czy samo pomalowanie pociągu lub elewacji budynku jest równoznaczne ze zniszczeniem mienia.

W ubiegłym tygodniu jeden z długo oczekiwanych składów pociągu Pendolino został pomalowany przez grafficiarzy. Policja sprawców nie ujęła, ale ma im grozić od trzech miesięcy do nawet pięciu lat więzienia. Taką karę przewiduje bowiem art. 288 par. 1 kodeksu karnego. Tymczasem stosowanie tego przepisu zarówno w tej sytuacji, jak i większości przypadków dotyczących malowania na murach czy budynkach jest co najmniej dyskusyjne.

Czy napis niszczy

Zniszczenie mienia jest czynem przepołowionym, co oznacza, że w zależności od nakładów finansowych, jakie trzeba poczynić na usunięcie napisów, może być traktowany jako przestępstwo lub wykroczenie. Jeśli koszty nie przekraczają 420 zł, to wówczas organa ścigania sięgną po art. 124 kodeksu wykroczeń; jeśli natomiast przekraczają ten próg, w grę wchodzi przestępstwo z art. 288 kodeksu karnego. Rzecz w tym, że nie zawsze umieszczenie graffiti na budynku czy pojeździe powoduje jego zniszczenie.

Sprawcą przestępstwa z art. 288 k.k. i wykroczenia z art. 124 k.w. jest ten tylko, kto rzecz niszczy, uszkadza, czyni niezdatną do użytku. Malowanie po murze nie stanowi realizacji tak opisanych znamion – uważa Maciej Burda, adwokat.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • pozywam.blogspot.com(2014-11-30 11:20) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo fajny artykuł. Jeszcze dodam, że w mojej ocenie kierowanie tego typu spraw do sądów karnych jest po prostu wygodne. Niech państwo na własny koszt dopuszcza dowód z opinii i szuka sprawcy. Prawda jest taka że to się kwalifikuje raczej na proces cywilny ale wtedy trzeba samemu dochodzić swoich racji, wyłożyć opłatę sądową, zaliczkę na biegłego i ustalić adres pozwanego. A tak można się wyręczyć policją i prokuraturą. To takie proste.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane