Kwestia długich procedur nominacyjnych na wakaty sędziowskie od dłuższego czasu była wymieniana jako jeden z problemów sądownictwa. Resort sprawiedliwości, który przygotował nowelizację, wskazywał, że od momentu obwieszczenia o wakacie do uzyskania przez kandydata nominacji sędziowskiej mija średnio około roku. W 2012 r. wprowadzone zostały sformalizowane procedury odwoławcze, co dodatkowo wydłużyło całe postępowanie nominacyjne. Rządowi eksperci wyliczali, że nowe rozwiązania powinny skrócić procedurę obsadzania stanowisk sędziowskich do ok. 200 dni.

- Na pewno procedura obsadzania zwolnionego etatu sędziowskiego trwa zbyt długo. Gdy sędzia odchodzi, nie można po prostu wziąć innego na zastępstwo, jak w przypadku zwykłych pracowników. Niekiedy nawet do dwóch lat trzeba było czekać na obsadzenie tego etatu, co dla sądu było często katastrofą - przyznał sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Jeden z najważniejszych punktów nowelizacji zakłada, że kandydaci nie mogą już kandydować na więcej niż jedno wolne stanowisko sędziowskie - aż do czasu zakończenia procedury wynikającej z pierwszego zgłoszenia. Praktyka zgłaszania się równocześnie na różne stanowiska była zaś dotychczas powszechna. W ocenie MS zmiana "korzystnie oddziaływać będzie na racjonalizację decyzji kandydatów co do wyboru miejsca służbowego, w którym chcą pełnić urząd".

- Uważam, że akurat ta zmiana jest kontrowersyjna i ryzykowna pod względem zgodności z konstytucją i równym dostępem do służby publicznej - ocenił sędzia Przymusiński. Dodał, że należałoby pomyśleć o innych rozwiązaniach, które nie miałyby takich mankamentów.

Rzecznik prasowy KRS sędzia Waldemar Żurek przyznał, że głównym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem zasady kandydowania tylko na jedno wolne stanowisko było przeciwdziałanie "multiplikowaniu zgłoszeń".

- Nie będzie sytuacji mnożenia liczby postępowań, wędrowania kandydatów po Polsce i kandydowania w kolejnych konkursach osób, które we wcześniejszych postępowaniach złożyły odwołania" - zaznaczył.

- Jest jednak druga strona tych zmian związana ze stanowiskami mówiącymi, że dostęp do urzędów publicznych musi być nieograniczony. Pojawiają się głosy, aby skontrolować konstytucyjność tego rozwiązania" - dodał sędzia Żurek.

Rzecznik KRS zaznaczył jednak, że na zmiany patrzy z optymizmem. "

- Zakładam, że nowy system informatyczny i zasada zgłaszania się tylko na jedno stanowisko przyspieszy chociaż o kilka miesięcy proces nominacji i zapobiegnie zjawisku tzw. pustych etatów - ocenił.

Po wprowadzeniu procedury elektronicznej każdy kandydat do objęcia stanowiska sędziego zakłada konto w systemie teleinformatycznym, a wszystkie dokumenty dotyczące powołania go na stanowisko sędziowskie - dotychczas papierowe - zastąpiono dokumentami elektronicznymi. Doręczenia dokumentów i zawiadomienia również odbywać się będą drogą elektroniczną.

Zmiany dotyczą zarówno etapu postępowania przed prezesem właściwego sądu, jak również etapu postępowania przed KRS. "Oszczędność czasu przeznaczonego dotąd na wysyłkę tradycyjnej korespondencji i oczekiwanie na zwrotki na pewno spowoduje przyspieszenie" - zaznaczył sędzia Przymusiński.

Zgodnie z ustawą do dwóch tygodni został skrócony termin zawiadomienia ministra sprawiedliwości o zwolnionym stanowisku sędziowskim. Z trzech do jednego miesiąca skrócono też termin przydzielenia przez ministra stanowiska do danego albo innego sądu bądź zniesienia stanowiska.