statystyki

Wymiar sprawiedliwości popełnia błędy. I musi je naprawiać

autor: Ewa Ivanova29.07.2014, 00:00; Aktualizacja: 29.07.2014, 09:19

Jak wytłumaczyć w małej miejscowości, że zarzut pedofilii okazał się nietrafiony? Realnie niewielkie znaczenie ma to, że taki ktoś jest w świetle prawa niewinny - twierdzi mec. Łukasz Chojniak.

Czy jest pan zwolennikiem wprowadzenia odpowiedzialności za oczywiście bezzasadne oskarżenia?


Pozostało 94% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (3)

  • ŁW, adwokat(2014-07-29 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo trafne spostrzeżenia Pana Dra.

    Odpowiedz
  • lakukaracza(2014-07-29 16:52) Zgłoś naruszenie 00

    To jest klucz do naprawy sądownictwa. Sędziowie często się tłumaczą, że pomyłki sądowe są wpisane w naturę wymiaru sprawiedliwości, ale niestety ciężko z naprawianiem popełnianych błędów. Bardzo rozsądna wypowiedź pana mecenasa. Wydaje mi się jednak, że bezpodstawne zarzuty to sprawa marginalna. Do tego jeżeli sprawa toczona jest już przeciwko osobie podejrzany może aktywnie uczestniczyć w postępowaniu przygotowawczym, wreszcie osobę podejrzaną przesłuchuje się po postawieniu zarzutów. Długotrwała faza in rem może spowodować przepadek dowodów korzystnych dla podejrzanego. No i jeszcze jedno pytanie: jak ta odpowiedzialność miałaby wyglądać w nowej procedurze.

    Odpowiedz
  • Amigos(2014-07-29 23:39) Zgłoś naruszenie 00

    Nie można czekać za długo z przedstawieniem zarzutów, bo wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów zmienia postępowanie z "w sprawie" na "przeciwko", a to ma znaczenie dla możliwości podejmowania działań przez policję i prokuraturę. Ma to też znaczenie dla podejrzanego, bo dopiero po przedstawieniui zarzutów się nim staje - i dopiero wtedy ma np. prawo odmówić składania wyjaśnień, dopiero wtedy też można mówić o tzw. prawie do kłamstwa, wtedy wreszcie podejrzany uzyskuje prawo do zapoznania się z aktami postępowania. Dlatego paradoksalnie przedstawienie zarzutów często wzmacnia pozycję osoby podejrzanej. Warto, żeby pan mecenas o tym pamiętał.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane