statystyki

O klauzuli sumienia w polskim prawie raz jeszcze

autor: Teresa Gardocka23.07.2014, 00:57; Aktualizacja: 23.07.2014, 10:19
Profesor Teresa Gardocka

Profesor Teresa Gardockaźródło: Materiały Prasowe

Czy ważniejsze jest prawo pacjenta czy sumienie lekarza? Ważniejsze jest prawo, a możliwość niewykonania obowiązku przez lekarza wyjątkowa i wyraźnie warunkowa. Jeżeli człowiek nie potrafi lub nie chce zaakceptować tego rodzaju prawa, powinien poszukać innego zawodu – pisze prof. Teresa Gardocka.

Trudno przyjąć do wiadomości, że niektórzy renomowani prawnicy sami wierzą w to, co mówią na temat klauzuli sumienia. A mówią rzeczy przedziwne. Że korzystanie z klauzuli sumienia, to prawo każdego obywatela, zagwarantowane Konstytucją RP, że te ustawy, w których klauzula zapisana jest wyraźnie, w gruncie rzeczy stanowią jej ograniczenie, a nie tworzą żadnego szczególnego uprawnienia. Oznacza to, że grupy zawodowe, które mają zapisaną w ustawie klauzulę sumienia są w gruncie rzeczy w gorszej sytuacji niż wszyscy inni, których sumienia nie doznają żadnego ograniczenia w sferze działania zawodowego. Rzecz równie oryginalna jak nie znajdująca żadnego oparcia w prawie. Z pewnością zapisanie prymatu sumienia nad powszechnie obowiązującym prawem wymagałoby wyraźnej normy ustawowej, określającej zakres tego prymatu, w przeciwnym bowiem razie działalność zawodowa podlegałaby nie prawu a tylko sumieniu człowieka. A że działalność zawodowa jest z reguły nastawiona na innych ludzi i odbywa się w ich interesie, nikt nie mógłby być pewien, czego może oczekiwać od innych w sferze ich działalności zawodowej. Zdany byłby całkowicie na ich sumienie, zaś sumienia, jak pokazały ostatnie przypadki medyczne, bywają bardzo różne. Wrażliwość na nieszczęście także bywa różna, a są tacy, którzy mają ją wyłącznie w odniesieniu do siebie (własnego sumienia).


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • VIATOR(2014-07-23 14:41) Zgłoś naruszenie 00

    W tej sprawie im więcej słów tym więcej nieporozumień.Pozytywne prawo dopuszcza w przypadku o który spór się toczy aborcję. Nie ma więc sensu p. profesor stawianie kwestii legalności aborcji.Legalne jest też korzystanie przez lekarza z klauzuli sumienia.Bieda w tym, że przepis dopuszczający korzystanie z tej klauzuli jest źle skonstruowany bo warunkuje z niej korzystanie od wskazania wyręczyciela. Co człowiek moralny odbiera jako odział w aborcji per procura.Trzeba więc poprawić ten knot ustawowy a nie angażować potencjału społecznego w tym wymiaru sprawiedliwości w jałowe spory. W dodatku z jawną niesprawiedliwością dla lekarza, który w dobrej wierze działając naraża się na stygmatyzację.I gdzie tu pani profesor jest uzasadnienie do stwierdzenia, że korzystanie z uprawnienia przez lekarza dokonuje się "KOSZTEM PACJENTA" W dobie tak rozwiniętego dostępu do informacji i lekarzy?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane