statystyki

46 lat razem, a roszczenie partnerki o 100 tys. zł oddalone

autor: Ewa Maria Radlińska21.07.2014, 00:59; Aktualizacja: 21.07.2014, 01:02

Sąd: Zasady doświadczenia życiowego nakazują przyjąć, że jeżeli pieniądze zgromadzone na kontach należą do obojga partnerów, to kobieta przynajmniej domagałaby się od mężczyzny umocowania do tych kont jako pełnomocnik.

Sprawa dotyczyła kobiety, którą na potrzeby opisania tego wyroku nazwiemy Anną. Anna od 1960 r. żyła w konkubinacie z Janem. Mężczyzna był żonaty i miał syna – Jana juniora, który następnie okaże się pozwanym w tej sprawie. Wiążąc się z Anną, Jan pozostawił żonę i syna. Najpierw mieszkali u niej, a następnie wyprowadzili się do mieszkania spółdzielczego. Członkiem spółdzielni mieszkaniowej był Jan. Po pięciu latach przenieśli się do kolejnego mieszkania, w którym Anna mieszka do dziś. W międzyczasie w 1985 r. konkubenci rozstali się. Wówczas Jan scedował wkład mieszkaniowy i udział członkowski w spółdzielni na byłą partnerkę.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Zosia(2014-07-26 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    Czas uregulować w sposób formalny przepisy dotyczące praw konkubentów, bo inaczej zostaną ogołoceni ze wspólnego majątku partnerów, jak opisywana w artykule kobieta. To niesprawiedliwe, że wspólnota, rozumiana w pełny sposób, nie daje konkubentowi żadnych praw, zwłaszcza, gdy staż wspólnego pożycia rozciąga się w czasie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane