Prawo do odstąpienia od umowy zawartej przez internet da przedsiębiorcom art. 3855 kodeksu cywilnego. To właśnie w tym przepisie mowa o uprawnieniach konsumenta, „gdy z treści umowy wynika, że nie posiada ona (dla takiej osoby – red.) charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej”. Dotychczas utarło się, że jeśli towar kupowany jest „na fakturę”, to przedsiębiorca jest profesjonalistą, a więc nie przysługują mu uprawnienia konsumenta. W tym również prawo do zwrotu towaru bez podawania przyczyn.
Teraz sprzedawcy internetowi muszą nauczyć się rozróżniać, kiedy indywidualny przedsiębiorca robi zakupy w zawodowym charakterze. Jeśli hydraulik kupi telefon komórkowy, to będzie mógł go oddać, jeśli już klucz nastawny, to raczej nie. Kupno tej samej drukarki może raz mieć charakter zawodowy, a drugi raz już nie. Jeśli kupi ją przedsiębiorca prowadzący punkt ksero, to nie będzie mu przysługiwać prawo zwrotu. Jeśli natomiast wspomniany już hydraulik, to jak najbardziej.