W ograniczaniu wycinki pod inwestycje powinno chodzić o środowisko. Ale gminy wolą właścicieli działek łupić, niż namawiać do nasadzeń.
Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Może być ono jednak uzależnione od przesadzenia drzew lub krzewów albo zastąpienia ich innymi, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych. Przy spełnieniu tych warunków od inwestora nie należy pobierać opłaty za usunięcie drzew, lecz odroczyć ją na okres trzech lat. Jeżeli zaś posadzone rośliny po tym okresie zachowają żywotność, należność z tytułu ustalonej opłaty trzeba umorzyć.
Tyle mówią przepisy. A konkretnie art. 83 i następne ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 627 z późn. zm. – dalej u.o.p.).