statystyki

PGP obiecuje prawnikom portal o przesyłkach

05.02.2014, 13:30; Aktualizacja: 05.02.2014, 13:37

Polska Grupa Pocztowa i InPost założą specjalny serwis internetowy, który ma informować prawników o statusie przesyłek nadawanych przez sądy i prokuratury.

Po zalogowaniu do portalu każdy adwokat czy radca prawny z wyprzedzeniem będzie mógł dowiedzieć się, kiedy spodziewać się korespondencji oraz gdzie będzie ona awizowana.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • pom(2014-02-15 02:12) Zgłoś naruszenie 00

    Trzydzieści osiem listów, głównie przesyłek sądowych, trafiły do naszej redakcji. W Słupsku zgubiła je doręczycielka firmy InPost, która ciągle ma kłopoty z doręczeniami.

    Obwiązaną gumkami paczkę poleconych przesyłek do naszej redakcji przyniósł po południ znalazca, który się nie przedstawił. Przy naszej redakcji działa biuro rzeczy znalezionych. Kiedy kolejnego dnia chcieliśmy ustalić, kto zgubił paczkę przesyłek przed godz. 9 w naszej redakcji pojawił się Maciej Krassowski, kierownik regionalny InPost w Słupsku.

    - Z jego wyjaśnień wynika, że doręczycielka firmy została potrącona przez grupę dzieci. Nie wie, jak to się stało, ale nie zauważyła, że podczas tego zdarzenia z jej torby wypadła paczka z przesyłkami. To przykra sprawa, bo doręczycielka jest doświadczonym pracownikiem.

    W naszej obecności przedstawiciel InPostu przeliczył przesyłki, które znajdowały się w zgubionej paczce. Okazało się, że było ich w niej trzydzieści osiem. W większości były to listy sądowe skierowane do słupskich adresatów.

    - Skąd InPost wiedział, że paczka znalezionych przesyłek trafiła do "G"? - zapytaliśmy pana Krassowskiego. - Dostałem telefon z taką informacją. Prawdopodobnie od pracownika Poczty Polskiej (naszym sąsiadem jest punkt pocztowy - dop. red) zdradził Krassowski, ale po dalsze komentarze odesłał nas do centrali firmy. Ta przesłała nam oświadczenie.

    Czytamy m.in. "Pragniemy złożyć serdecznie podziękowania redakcji oraz znalazcy przesyłek za postawę, która pozwoliła rozwiązać kwestię zagubionych przesyłek w Słupsku. Pragniemy podkreślić, że wszystkie odnalezione przesyłki w natychmiastowym trybie zostaną przekazane docelowym odbiorcom. Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że sytuacja ta należy do absolutnych wyjątków". Oczywiście dokonamy wszelkich niezbędnych działań, aby taka sytuacja już nigdy w przyszłości nie wystąpiła.

    Tymczasem Pani Grażyna z Ustki (nazwisko do wiadomości redakcji) dwanaście dni czekała na przesyłkę z sądu w Poznaniu. Długo nie mogła ustalić, gdzie ona się znajduje. W końcu doręczyciel powiadomił ją, że trzymał przesyłkę w domu.

    Pani Grażyna prowadzi ważny dla niej spór z ZUS-em. Dlatego z niecierpliwością wypatrywała przesyłki, która, jak ustaliła, wyszła z sądu 29 stycznia.

    - Spokojnie czekałam trzy dni, potem zaczęła działać. Odwiedziła nawet punkty odbioru korespondencji InPost. Tam nic o przesyłce nie wiedziano, a regionalne centrum żądało podania nr przesyłki, czego nasza bohaterka nie posiadała. Według niej w poniedziałek pojawiło wreszcie awizo, ale przesyłki... nie było w punkcie odbioru. Gdy wróciła do domu, zdenerwowana zadzwoniła do naszej redakcji. Wtedy wreszcie pojawił się doręczyciel, który wyjaśnił, że przesyłki nie było w miejscu jej odbioru na awizo, bo miał ją w domu.

    Maciej Krassowski wyjaśnił nam, że przesyłka sądowa powinna dotrzeć do adresata w ciągu 3 dni. - Jeśli termin nie został dotrzymany, adresat może się dowiedzieć od nadawcy, jaki kod ma przesyłka, a my ustalimy, gdzie ona się znajduje - zapewnia Krassowski i obiecuje, że sprawdzi jak wyglądała historia przesyłki pani Grażyny.

    Źródło: Gazeta Pomorska - tutaj

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane