22 tys. zł miesięcznie. Zarobki podsekretarzy stanu biją na głowę wynagrodzenia reszty kierownictwa resortu

autor: Ewa Ivanova08.11.2013, 07:20; Aktualizacja: 08.11.2013, 09:02
Resort nie wskazał jednak imiennie, które wynagrodzenie otrzymuje który z podsekretarzy

Resort nie wskazał jednak imiennie, które wynagrodzenie otrzymuje który z podsekretarzyźródło: ShutterStock

Środowisko sędziów zbulwersowała wysokość zarobków dwóch podsekretarzy stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, jednocześnie sędziów delegowanych – Wojciecha Węgrzyna (ok. 22,8 tys. zł) oraz Wojciecha Hajduka (ok. 22,2 tys. zł). Ich zarobki biją na głowę wynagrodzenia reszty kierownictwa resortu. Przy tym podsekretarze jako sędziowie otrzymują na rękę więcej niż inni śmiertelnicy, bo ich wynagrodzenia nie są oskładkowane.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • adeb(2013-11-08 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe, czy panowie podsekretarze oprócz pobierania tego wynagrodzenia dorabiają jeszcze na podstawie umów cywilnoprawnych prowadząc szkolenia itp. Dobrze by było, gdyby dziennikarze o to dopytali

    Odpowiedz
  • Asystent(2013-11-08 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    To ciekawe pytanie! Krezusi w tym ministerstwie

    Odpowiedz
  • Kto nie splamił się prawdziwą pracą,(2013-11-08 10:38) Zgłoś naruszenie 00

    ten nie szanuje cudzych pieniędzy - ZŁODZIEJE NAMI RZĄDZĄ.

    Odpowiedz
  • praktyk(2013-11-08 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    to jest jakaś kpina, jeśli dostają wynagrodzenie z sądu to nie powinni dostawać drugiej pensji i dodatków z ministerstwa.
    A jeśli chcą dostawać z ministerstwa jako urzędnicy to niech zrezygnują ze statusu sędziego bo jakim prawem pobierają pensje z sądu mimo że w ogóle tam nie pracują???

    "Dodatki" który sobie panowie podsekretarze przyznali jest 2x wyższy niż normalne wynagrodzenie sędziego... Co to za zwyczaje w tym ministerstwie "sprawiedliwości", powinna się tym zainteresować prokuratura.

    Odpowiedz
  • adwokat(2013-11-08 14:44) Zgłoś naruszenie 00

    Panowie podsekretarze z MS - dziękuję za 60 zł + VAT za 3 lata pracy.

    Odpowiedz
  • prawnik(2013-11-08 15:32) Zgłoś naruszenie 00

    dobrze że w końcu ktoś zainteresował się tym co wyrabiają delegowani do ministerstwa, które"sprawiedliwość" ma tylko w nazwie.

    Jednoczesne bycie sędzią i urzędnikiem władzy wykonawczej jest SPRZECZNE Z KONSTYTUCJĄ. Dostrzegł ten problem TK zakazując delegowanym orzekać.
    Pojawia się jednak pytanie - za co oni pobierają wysoką pensję z sądu skoro w ogóle nie pracują w tym sądzie i na dodatek mają zakaz orzekania? No za co im się płaci? Jeżeli uznać, że nadal są sędziami i z tego tytułu pobierają wynagrodzenie to z kolei niezrozumiałe jest czemu MS wypłaca im jeszcze drugą pensję i funduje "dodatki" w wysokości trzeciej i czwartej pensji.

    To jest żerowanie na polskim państwie. Sędziowie, którzy postępują w ten sposób dojąc obywateli na lewo i prawo nie powinni być w ogóle sędziami. Kto w końcu zrobi porządek w tym dziadowskim resorcie?

    Odpowiedz
  • :((((((((2013-11-08 18:52) Zgłoś naruszenie 00

    i tak w majestacie prawa , nieskazitelni sędziowie oszukują państwo , prawie nic nie robiąc , pobierając dwie pensje (przez całe życie niektórzy) , nie parając się pracą , do której zostali powołani , zajęli komuś miejsce , a teraz olewają pracę , o którą tyle ludzi się starało i jej nie dostało. To nie jest już upadek sądownictwa , to już sięgnęło dna.Gdyby teraz skierować do pracy tych wszystki sędziów z ministerstwa , to zniknęłoby wiele zaległości w sądach. SĘDZIOWIE DO PRACY PRZY ORZEKANIU NA SALI !!! a nie np. do organizowania szkoleń, czy statystyki.Dość zajmowania dwóch stanowisk i opływania w luksusy , kiedy innym płaci się grosze , a wykorzystuje maksymalnie , jak się da.

    Odpowiedz
  • falkone(2013-11-08 19:31) Zgłoś naruszenie 00

    To dlatego ci wiceministrowie, w żadnym razie sędziowie, tak ostro i bezpardonowo zareagowali na uchwałę SN, który uznał ich decyzje o przeniesieniu sędziów za bezprawne. Boją się konsekwencji, a przede wszystkim utraty synekur i powrotu w niesławie do macierzystych sądów.

    Odpowiedz
  • rjaw(2013-11-08 20:27) Zgłoś naruszenie 00

    do ADEB - co najmniej jeden prowadził wykłady z ramienia szkoły krakowskiej.

    Odpowiedz
  • cd(2013-11-08 20:35) Zgłoś naruszenie 00

    Z tego wynika,że największa degrengolada i pasożytnictwo panuje w Instytucjach prawniczych Państwa.

    Odpowiedz
  • Gonzo(2013-11-08 20:45) Zgłoś naruszenie 00

    Ten kraj jest skończony, nawet tzw. elity w postaci sędziów, bez cienia zażenowania z powodu tego, co wyrabiają. W demokratycznym państwie prawa nie ma racji bytu sędzia, który nie orzeka, tym bardziej nie ma racji bytu sędzia, który jest politykiem i zasiada w rządzie, a podsekretarze stanu to zastępcy ministra - element ściśle polityczny, nie wspominając już o sędziach długimi latami okupujących ten resort. Kasa plus dodatek delegacyjny za nieorzekanie. Kompletny syf jest w tym państwie.

    Odpowiedz
  • gryfon(2013-11-08 21:04) Zgłoś naruszenie 00

    "sędziowie" - buhahahahhaha !!!

    Odpowiedz
  • To co budzi WŚCIEKŁOŚĆ !!!!(2013-11-09 17:40) Zgłoś naruszenie 00

    To ta ROZPIĘTOŚĆ uposażeń - jeden dostaje 120zł zasiłku, czy 700zł na śmieciówce, drugi 40-50tys./mies. /bo jest z układu/.
    Tu i teraz buduje się DWA ŚWIATY - jedni mają WSZYSTKO drudzy NIC /kiedyś naród tego nie wytrzyma/.

    Odpowiedz
  • Do falckone(2013-11-10 14:51) Zgłoś naruszenie 00

    Z Ministerstwa nie wraca się zazwyczaj do macierzystych sądów, a do sądów administracyjnych. W NSA są zarobki na poziomie SN, a takim zwykłym WSA na poziomie sądu apelacyjnego. A robota żadna nie ma postępowań dowodowych (słuchania świadków, biegłych, oskarżonych), praca na dokumentach. Nie ma wizji lokalnych, dyżurów aresztowych w niedziele i święta. Warunki pracy wystarczy popatrzeć na budynki i ich wyposażenie. Nie ma nad sądami administracyjnymi praktycznie żadnej kontroli niezależnej. Sami siebie opiniują i sprawdzają. czy ktoś kiedyś słyszał o wytyku orzeczniczym, bo ja nie a zdarzają się kuriozalne orzeczenia.

    Odpowiedz
  • Hrabia Regis(2013-11-11 10:52) Zgłoś naruszenie 00

    @14
    w orzecznictwie sądów administracyjnych świetnie widać jak łatwa to robota, zwłaszcza jak wyroki w sprawach VAT, ceł lub nawet budowlanki wydają sędziowie karniści. Rzeczywiście to łątwa i lekka robota, w porównaniu z trudami rozstrzygania o pijanym rowerzyście.

    Odpowiedz
  • Ewa T.(2013-11-11 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    do 14
    Słusznie prawisz, wszystko im pod nos podtykają, wezwania i zarządzenia odwala sekretariat, z reguły jest jedna rozprawa a i tak w WSA na wyrok czeka się ok. 8 miesięcy a w NSA to juz 2 lata.

    Odpowiedz
  • ted(2013-11-11 17:16) Zgłoś naruszenie 00

    To jest Tuskolandia - i nie zdziwilbym się że odpalają 50% na partię PO.

    Odpowiedz
  • obiektywny(2013-11-12 11:48) Zgłoś naruszenie 00

    @15
    Skoro orzekanie w sądach administracyjnych jest tak trudne to dlaczego sędziowie powszechni z MS uciekają do nich, a nie sędziowie administracyjni do sądów powszechnych.

    PS. Orzekanie w sprawach cywilnych jest bardzo często trudniejsze niż w sprawach administracyjnych. A orzekanie w sprawach karnych to nie tylko pijani rowerzyści, w sądach administracyjnych można wskazać wiele łatwiejszych spraw. Nie słyszałem też, aby kogoś z s administracyjnych pobito, straszono, czy oblano kwasem, a niestety w wymiarze ścigania i sprawiedliwości orzekającym w sprawach karnych to zdarza.

    Odpowiedz
  • c(2013-11-12 15:35) Zgłoś naruszenie 00

    Tyle powinno się średnio zarabiać w RP, by jakoś żyć w tej drożyźnie i postępującym syfie, ceny nieruchomośąci samochodów dla milionerów, jakieś „g” kredyty, które trzeba płacić przez lata, jeżeli kogoś na nie stać, ubrania dla dzieci po kilkaset złotych, zupełnie zwykłe i codzienne, tną ulgi, ale duże wynagrodzenia i znacznie wyższe od tych, są raczej dla różnych towarzyszy ..., kto ma pieniądze ten ma ten luksus, że może być niezależny, przynajmniej w części, ale większości serwują coś w rodzaju jałmużny, „h” i „z” rządzą...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane