Do prezesa jednego z sądów rejonowych trafiło pytanie skierowane w trybie dostępu do informacji publicznej, czy którykolwiek z orzekających w podległej mu jednostce sędziów jest uzależniony od alkoholu. Prezes sądu odmówił udzielenia takiej odpowiedzi.
Powołał się na to, że żądana informacja w istocie nie jest informacją publiczną. Wyjaśnił także, że takie dane nie są gromadzone jako niezwiązane z funkcjonowaniem instytucji. Udostępnieniu podlegają bowiem tylko informacje o sprawach publicznych, w tym o sposobie i zasadach funkcjonowania podmiotów lub osób realizujących zadania publiczne lub gospodarujących mieniem publicznym. Przy tym obowiązują tu również ograniczenia wynikające m.in. z konstytucyjnego prawa do prywatności, w tym do ochrony danych osobowych.
Wnioskodawca nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem i odwołał do prezesa sądu okręgowego. Ten utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, potwierdzając, że żądana informacja nie jest publiczną. Obywatel zaskarżył to rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Powoływał się na kwestie formalne. Dowodził, że decyzja została wydana bez podstawy prawnej.