Deregulowanie przez likwidację jest niekonstytucyjne

autor: Anna Krzyżanowska24.05.2013, 07:05; Aktualizacja: 24.05.2013, 08:12
Otwarcie zawodów nie powinno odbywać się kosztem naruszenia innych wartości konstytucyjnych

Otwarcie zawodów nie powinno odbywać się kosztem naruszenia innych wartości konstytucyjnychźródło: ShutterStock

Nadmierna i nieuzasadniona – takich słów użył konstytucjonalista profesor Marek Chmaj, oceniając deregulację zawodów pośrednika i zarządcy nieruchomości. Profesje te znalazły się w pierwszej transzy zawodów, do których dostęp ma już wkrótce zostać uwolniony.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (25)

  • obywatel RP(2013-05-24 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    no cóż , brak wykształcenia ( filozof to w życiu , a nie wykształcenie ) u byłego ministra spowoduje, że Polacy będą tracić pieniądze na rzecz równie nie wykształconych jak były minister, ale cfanych oszustów. Znajomość praw obowiązujących w obrocie nieruchomościami jest obowiązkiem dotychczasowym u pośredników, zarządców czy rzeczonawców. Lecz przyszedł t... i przyjął zasadę , że jak on nie musi nic umieć i może być ministrem sprawiedliwości to społeczeństwo również może być tempe. A jak ich ktoś oszuka to będą mieli sądy (w liwkidacji lub oddziały zamiejscowe). A zresztą to ... jak powiedział Palikot.

    Odpowiedz
  • wprowadzić dziedziczność wszystkich zawodów(2013-05-24 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Jedyne w tym całym zamieszaniu z zawodami regulowanymi jest nieuzasadnione, to ograniczanie wolności wyboru przez klientów.
    A jeśli regulacje zawodów to cel polityki państwa wobec młodych, to dlaczego tylko zawody adwokata, pośrednika czy notariusza itp. mają być regulowane? Niech sprzedawca pietruszki i kartofli będzie zawodem regulowanym. Niech kilogram kartofli skoczy z ceną z 2 zł na 200, bo dlaczego tylko niektóre zawody mają być beneficjentami monopolizacji.

    Odpowiedz
  • Do 1(2013-05-24 10:40) Zgłoś naruszenie 00

    Troska o innych, to jedyne co Tobą powoduje. :))

    Odpowiedz
  • Do obywatela RP(2013-05-24 12:08) Zgłoś naruszenie 00

    Oj tempe to społeczeństwo, bardzo tempe. Do tego cfane, jak cholera i nie musi nic umieć.

    Odpowiedz
  • obywateltępy(2013-05-24 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Tak wykształcony i nie tempy obywatelu RP. Ja jestem tępy więc jestem za deregulacją niewyszktałconego filozofa...

    Odpowiedz
  • Adam(2013-05-24 13:16) Zgłoś naruszenie 00

    Co tam regulacje... Wrocmy do systemu gildii i cechow... Ito nie tylko w zawodach "nieruchomosciowych" ale we wszystkich! I to gildie max 100 osobowe. Sama elita. To dopiero bedzie "konstytucyjne"! I uslugi beda moze drozsze ale ta jakosc... Niezrownana. Jak sie nie wkupisz, tfu... nie osiagniesz odpowiedniej jakosci, to bedziesz mogl zbierac szczaw i mirabelki a nie pracowac, ale jak kiedys odsprzedaz ten szczaw z zyskiem i kupisz usluge... To.. Panie.. Jakosc bedzie niesamowita. Precz z filozofem, chcemy gildii, klanow, wysokiej jakosci krewnych krolika!

    Odpowiedz
  • Wrocmy do gildii!(2013-05-24 13:22) Zgłoś naruszenie 00

    Co tam regulacje... Wrocmy do systemu gildii i cechow... Ito nie tylko w zawodach "nieruchomosciowych" ale we wszystkich! I to gildie max 100 osobowe. Sama elita. To dopiero bedzie "konstytucyjne"! I uslugi beda moze drozsze ale ta jakosc... Niezrownana. Jak sie nie wkupisz, tfu... nie osiagniesz odpowiedniej jakosci, to bedziesz mogl zbierac szczaw i mirabelki a nie pracowac, ale jak kiedys odsprzedasz ten szczaw z zyskiem i kupisz usluge... To.. Panie.. Jakosc bedzie niesamowita. Precz z filozofem, chcemy gildii, klanow, wysokiej jakosci krewnych krolika!

    Odpowiedz
  • kamlot(2013-05-24 13:58) Zgłoś naruszenie 00

    Ja jako przyszły "zderegulowany" przedsiębiorca jestem za zniesieniem zakazu działania w warunkach zmowy cenowej. Po całkowitej deregulacji zawodów, razem z kilkoma moimi znajomymi, zamierzamy stworzyć kartel, działający w zakresie wszystkich zderegulowanych zawodów. Co? Nie można! Można! Chcemy świadczyć usługi w każdej zderegulowanej branży. Czy w waszej ocenie, to jest dobry pomysł, i czy w ogóle jest to do zrealizowania. Nie znam się na rynku nieruchomości, ani na geologi, na prawie też sie nie znam, a mam prawo jazdy. Pierwszym pomysłem było przedsiębirostwo świadczące usługi przemozu osób, które chcą kupić dom, podzielić lub wymierzyć działkę budowlaną lub po prostu potrzebują porady prawnej. Oczywiście, aby zminimalizować koszty byłbym nieubezpieczony od OC przedsiębiorców. Czeka nas raj!

    Odpowiedz
  • zawód tylko z łojca na syna hej(2013-05-24 14:33) Zgłoś naruszenie 00

    Do 8
    Jeśli znajdziesz klientów - to twoja i ich sprawa.
    Jeśli ich oszukasz, to będą cie ścigać po sądach, a fama, która się rozejdzie skutecznie pozbawi Cie pracy.
    Jeśli natomiast okażesz się użyteczny - to może Twój pomysł okaże się strzałem w dziesiątkę, rozwiniesz biznes i za kilka lat będziesz milionerem.

    Jest to i tak o niebo lepsze rozwiązanie niż korporacje zawodowe, które uzurpują sobie prawo do określania jakie usługi potrzebne są Polakom.

    Odpowiedz
  • ktostam(2013-05-24 15:17) Zgłoś naruszenie 00

    Zabawne są szczekania tych wszystkich cwaniaków korzystających na tym, że dostęp do zawodów był ograniczony :) Skończyło się el dorado, teraz trzeba uczciwie pracować w warunkach wolnego rynku. Jak żyć Panie premierze?

    Odpowiedz
  • państwo w państiwe(2013-05-24 17:43) Zgłoś naruszenie 00

    Prawo reprezentacji przed sądem powinien mieć każdy, kto się daną gałęzią prawa zajmuje od lat i ma w niej doświadczenie i kogo wybiorę sobie JA na własny koszt i odpowiedzialność, ryzykując przegranym procesem i tak np. księgowy w firmie, banku czy urzędzie to prawnik od prawa finansowego, bankowego, rachunkowości on stosuje to prawo w praktyce i musi je znać niema siły tym bardziej z 15 letnim stażem, urzędnik to prawnik prawa administracyjnego w administracji. Prawo jest wszędzie, jest w każdej dziedzinie naszego życia, wszystko jest uregulowane, jest go tyle, że nie jest się w stanie znać wszystkiego, wszelkich regulacji i tak policjant nie zna się na prawie finansowym, bo mu to nie potrzebne, a księgowy na prawie wykroczeń, bo mu to też niepotrzebne i tego nie śledzą tych zmian, orzeczeń, literatury itd. Jak ten policjant będę miał problem z finansowego to pójdzie do księgowego czy do kogoś, kto się tym zajmuje, na co dzień, a jak księgowy będzie miał problem z wykroczeniami, to pójdzie do policjanta lub adwokata lub funkcjonariusza ABW jak będzie znał – proste. Zapłacą sobie albo jak to koledzy to się razem napiją i po sprawie. To samo z reprezentacja przed sądem, ale nie! Palestra nie pozwoli na normalność. Wiadomo, że jak będę mieć problem z wykroczeniami to nie pójdę do doradcy podatkowego, a jak będę mieć problem z podatkami to nie pójdę do policjanta, oczywiście teoretycznie to możliwe, ale przegram proces – proste, więc nie muszę iść do radcy, adwokata, bo mam prawników dookoła siebie – ludzi zajmujących się tym, na co dzień w pracy. Chyba, że chcę iść do adwokata to oczywiście jest taka możliwość. Idę jak uznam, że jest lepszy i tańszy to idę. Wszyscy powinni mieć w tej kwestii wolny wybór, a wymiar sprawiedliwości to jest sąd i to on będzie oceniał mojego reprezentanta i mnie, a jak zostać sędziom to już kwestia państwa, nie interesuje mnie to, mi chodzi o reprezentacje przed sądem. Druga sprawa to kwestia taka, że jak jakiś policjant mnie złapie, wlepi mandat itd. To on nie będzie mnie mógł jednocześnie bronić, ale bronić mnie będzie mógł znajomy inny policjant nawet z innego miasta czy województwa, po służbie, po cywilnemu, jako dodatkowe zajęcie, jako cywil, oczywiście płatnie. Jeżeli nie chcecie tych ludzi, którzy spokojnie mogą to robić dopuszczać bez tzw. „Aplikacji” to dopuście ich do egzaminu, nie tylko po prawie, ale też po innych kierunkach, nie każdy za młodego szedł na prawo, może ktoś jest inżynierem, ale zajmuje się właśnie prawem, może ktoś skończył ekonomię, administrację i co zajmuje się prawem na co dzień 20 lat i nie może podejść do egzaminu, bo nie skończył prawa, przecież pytania są takie same dla każdego i opłatę by wnieśli, jaki problem, a aplikacja, jako taka zostałaby dla studentów prawa, chociaż moim zdaniem ona niema sensu, a to, co jest teraz jest niekonstytucyjnym ograniczeniem prawa wykonywania zawodu, tylko, dlatego, że ktoś 20 lat temu nie poszedł na prawo tylko na np. architekturę, administracje czy ekonomię, jaki sens??? Jeżeli ktoś mi mówi, że skończył prawo i aplikację i zna się na każdej gałęzi prawa ma w niej doświadczenie i umiejętności to odpowiadam śmiechem, oni po tych aplikacjach i tak się specjalizują w 1-2 góra 3 gałęziach. Czyli jak ktoś się specjalizuje w prawie administracyjnym to wie tyle, co urzędnik, jak w finansowym to tyle, co urzędnik skarbówki, księgowy, a jak ktoś w wykroczeniach to wie tyle co policjant ze stażem, przykro mi tak niestety jest. I na koniec powiem wam jak ktoś jest po prawie to teoretycznie powinno mu być łatwiej zdać egzamin więc po co te oburzenia? Moim zdaniem egzamin powinien być dzielony na moduły, moduł karny, cywilny, administracyjny, finansowy itd. itd. niema sensu wkuwać wszystkiego, żeby i tak zapomnieć to i siedzieć w jednej, dwóch gałęziach i tak np. policjanci by sobie zdawali moduł karny tzn. prawo karne, wykroczeń, postępowanie karne itd., księgowi finansowe, podatkowe, gospodarcze itd., urzędnicy w zależności jakim prawem się zajmują. I tak powinien wyglądać ten egzamin, jak już ma być. Dany moduł daje uprawnienia w danej działce prawa, ale najlepszym rozwiązaniem jest to co na początku całkowita wolność wyboru reprezentanta przez WSA, NSA, SN itd. tak jak wolność gospodarcza, wyznania, wybór sklepu do którego idę itp. A to jest ograniczenie wykonywania zawodu mimo umiejętności.

    Odpowiedz
  • goofy(2013-05-24 22:20) Zgłoś naruszenie 00

    Bawią mnie wasze komentarze - wiem jedno, każda skrajność jest patologią, ale przynajmniej kryterium kierunkowego wykształcenia i niekaralności powinno pozostać jako niezbędne minimum. Ale po co? Gowiniany minister wpadł na pomysł, że nawet człowiek po podstawówce z kilkoma wyrokami za defraudację mienia może bez problemów zostać zarządcą, dzięki temu spadną przecież ceny usług, a to publika kupuje najbardziej...

    Odpowiedz
  • RP(2013-05-24 23:20) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem za otwarciem , ale bez przesady , że byle kto moze zająć się pośrednictwem , zarzadzaniem , zróbmy tak, że kazdy moze być lekarzem
    jak coś schrzani to do sadu z nim a ten go ukarze.

    Odpowiedz
  • nie na miejscu....(2013-05-24 23:55) Zgłoś naruszenie 00

    tylko "prawnik" jak coś schrzani to mogę go zmienić, zresztą jak sam wybiorę to na własną odpowiedzialność, to wiem kogo wybieram, marka się sama wyrobi w danych sprawach... i tutaj jest jeszcze jedna instancja i jeszcze jedna, a lekarz niema już 2 instancji...jak schrzani to kaput...wiesz skąd wiem, że jesteś prawnikiem?, bo oni aby się dowartościować porównują się do medycyny, a to dziś nie na miejscu...

    Odpowiedz
  • aabc(2013-05-25 06:34) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego to co w innych krajach jest normalne, u nas musi być regulowane? Tam nie ma żadnego problemu, u nas namiętne dyskusje nad prowincjalnością Polski? Wraca ZSRR?

    Odpowiedz
  • Przyszłu pośrednik(2013-05-25 09:26) Zgłoś naruszenie 00

    Deregulacja zawodów pośrednika nieruchomości bez sensu . Jak chcę kupić działkę to mogę kupić ją bez pośrednika bezpośrednio .
    67 lat nowy wiek emerytalny = temu , że młodzi emigrują po za granice RP .

    Odpowiedz
  • Smerfik(2013-05-25 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    Mam kumpla po prawie:
    -reprezentował (skuteczniej niż tzw. "profesjonalny pełnomocnik", którego wcześniej mieli) swoją rodzinę przed sądem apelacyjnym;
    -regularnie reprezentuje (zwykle skutecznie) średniej wielkości spółdzielnię w której jest członkiem zarządu.

    Acz jeśli ja bym miał sprawę, to mnie by reprezentować nie mógł. Dziękuję gildiom, że chronią mnie przed możliwością poproszenia go o pomoc.

    Odpowiedz
  • konstytucja dopasowana do rządu????(2013-05-25 11:35) Zgłoś naruszenie 00

    ustawa emerytalna przed 2008r.dawała prawo do wcześniejszej emerytury tylko kobietom---zaskarżona doTK okazała się nie konstytucyjna i po 40 l pracy i wieku 60 lat otrzymali też mężczyzni=sprawiedliwość społeczna.Po 2008r zrobiono jak wówczas bo kobieta rocznik 1953 do końca 2008r. osiąga wiek 55 lat zaś mężczyzna nie osiąga 60 lat ale ze względu na równouprawnienie powinien także z tego skorzystać=niesprawiedliwość społeczna i TKnie dopatrzył się tu niczego-wszystko OK!!!

    Odpowiedz
  • real(2013-05-25 20:06) Zgłoś naruszenie 00

    Te konstytucjonalista,jedż do rozwiniętych i bogatych krajów.Tam jest znikoma ilość regulowanych zawodów,minimalna korupcja,duza konkurencja,ludzie żyją szczęsliwie i bogato bez klanów,korporacji,zrzeszeń i szwagrów.

    Odpowiedz
  • kot wica(2013-05-26 08:21) Zgłoś naruszenie 00

    Właśnie mordujemy się, w ponad 170 właścicieli, z nielicencjonowanym zarządcą nieruchomości, naszym sąsiadem. Nabraliśmy się na jego obiecanki dla wspólnoty mieszkaniowej, bo równocześnie jest radnym. Totalnie lekceważy Ustawę o własności lokali, statut, regulamin. Co druga uchwała zbierana w trybie indywidualnego zbierania głosów, nadaje się do zaskarżenia z powodu naruszenia Ustawy o w. l. Na zebraniach bywa ok. 20% właścicieli. Nie ma szans nieobecnych oświecić, chociaż zostali wyrolowani na kilkadziesiąt tys.zł.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane