Autopromocja

Sędzia Kamińska kontra jawność spraw publicznych

prawo, aplikacje, aplikanci
prawo, aplikacje, aplikanciShutterStock
17 stycznia 2013

To dobrze, gdy praca jest pasją. Można mieć jednak wątpliwość, czy ten, kto publicznie dzieli się swoimi poglądami o konkretnym rodzaju sporów, powinien w nich później orzekać

Irena Kamińska, zasłużona sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, często orzeka w sprawach o dostęp do informacji publicznej. Słynie z ciętego języka i nie kryje negatywnego stosunku do nadużywania prawa do informacji przez obywateli. Stworzyła nawet własną koncepcję dokumentu wewnętrznego, która ma władzy pozwalać na odmowę udzielania obywatelom niektórych informacji, np. e-maili urzędników w sprawie prac legislacyjnych czy opinii prawnych zamawianych przez prezydenta.

Podział władz

Problem w tym, że sędzia osobiście zaangażowała się także w prace nad projektem zmiany przepisów o dostępie do informacji publicznej, prowadzone przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Wzięła udział w jednym ze spotkań, na którym przedstawiła swoje poglądy i wskazywała, nad jakimi rozwiązaniami powinno się pracować. Poruszyła także wątek nadużywania prawa do informacji oraz dokumentu wewnętrznego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png